Fintechowy fundusz Smorszczewskiego

Eugeniusz Twaróg
09-09-2018, 22:00

Dziesięć lat od założenia Aliora, Cezary Smorszczewski odpalił fundusz. Przed dekadą miał 400 mln EUR, teraz 500 mln USD

Październik 2008 r. Niewielka salka hotelu Polonia. Kilka stolików przy których siedzą dziennikarze i jeden zajęty przez Wojciecha Sobieraja i Cezarego Smorszczewskiego. Zmęczeni i zapewne piekielnie zestresowani. Dwa tygodnie wcześniej upadł Lehman Brothers, na świecie wzbiera tsunami kryzysu finansowego. W tych dniach, kiedy zewsząd słychać pytanie o to, który następny bank zbankrutuje, oni ogłaszają start nowego banku — Alior Banku. Pracowali nad nim ciężko przez ostatnie miesiące, gdy jeszcze widmo kryzysu było dalekie. Kiedy rozpętało się pandemonium, za późno było, żeby się wycofać. Mieli pieniądze — 400 mln EUR — ludzi i sprzęt. 7 września dostali licencję bankową.

Z
GÓRKI I POD GÓRĘ:
Wyświetl galerię [1/3]

Z GÓRKI I POD GÓRĘ:

Corviglia to góra i trasa narciarska w rejonie St. Moriz w Szwajcarii. Trudno powiedzieć, czy Cezary Smorszczewski (na zdjęciu z lewej), i Petr Smida mają już z górki, bo zebrali pieniądze na fundusz, czy dopiero zaczynają drogę pod górę. Fot. Marek Wiśniewski

Zaryzykowali w ciemno i zbudowali największy start-up finansowy w Europie, a jeśli chodzi o sektor bankowy to trudno znaleźć na świecie przykład podobnego sukcesu. W ostatnich latach banków innowacyjnych, mobilnych, zdalnych, itd. powstaje na pęczki, ale żaden nie udowodnił jeszcze, że potrafi na siebie zarobić. Przykład amerykańskiego Simple Banku pokazuje, że można na takiej inwestycji nieźle się przejechać — kupiec, hiszpański BBVA, odpisał go w całości.

10 lat później

Minęło 10 lat. Alior usamodzielnił się, ojcowie założyciele odcięli pępowinę. W czerwcu ubiegłego roku z dalszej pracy w banku zrezygnował Wojciech Sobieraj i sprzedał wszystkie akcje, pomimoniekorzystnego kursu. Jeszcze przez prawie rok obowiązuje go zakaz konkurowania, ale jak słychać, bynajmniej nie odpoczywa na Karaibach. Mówi się, że zebrał już grupę menedżerów, która pracuje nad nowym projektem bankowym. Ma to być paneuropejska instytucja. Stąd pomysł, żeby pozyskać licencję bankową w Belgii.

Tymczasem, po sąsiedzku, w Luksemburgu, jego partner biznesowy Cezary Smorszczewski, odpala właśnie fundusz inwestycyjny, wyspecjalizowany w inwestycjach na rynku fintechowym. Ma do wydania 500 mln USD.

Cezary Smorszczewski odszedł wcześniej z banku — w 2013 r. — w doskonałym momencie z punktu widzenia wyceny Aliora. Najpierw zniknął z rynku. Potem objawił się w funduszu MCI, gdzie miał odpowiadać za inwestycje w fintechowe firmy. Dość szybko rozstał się jednakz wehikułem Tomasza Czechowicza w — mówiąc oględnie — mało przyjazny sposób. Potem znowu zapadł się pod ziemię.

Z rynku docierały głosy, że Cezary Smorszczewski sporo podróżuje, często na Wschód do Moskwy. W marcu tego roku „PB” pozbierał wszystkie informacje i ustalił, że były współzałożyciel Aliora zbiera pieniądze na fundusz inwestycyjny. Partnerem w biznesie został Petr Smida, postać nietuzinkowa na europejskim rynku finansowym. Zarządzał bankiem GE Money Bank, potem przeszedł do Alfa Banku, największego prywatnego banku w Rosji. Ma własny fundusz inwestycyjny. Jego syn, Michal Smida, to znany startupowiec, założyciel Twisto, firmy rozliczającej płatności za zakupy w internecie z odroczonym terminem uregulowania rachunku za towar. Przed rokiem w ramach rundy finansowania w fintech zainwestował m.in. ING Bank Śląsk oraz Cezary Smorszczewski.

500 mln USD na inwestycje

Od marca, kiedy opisaliśmy plany Cezarego Smorszczewskiego mijały tygodnie, potem miesiące i o projekcie finansowym zrobiło się cicho. Obserwacja jego profilu w mediach społecznościowych wskazywała, że wzrosła częstotliwość z jaką podróżuje po świecie. Ten i ów powątpiewał w realność jego zamierzeń. Tymczasem kilka tygodni temu w Luksemburgu został zarejestrowany Corviglia Capital Fund.

— Wielkość funduszu sięga 500 mln USD. Jest to największy fundusz w Europie, zorientowany na szeroko rozumiany sektor usług finansowych (fintech, regtech, insuretech), poczynając od płatności, przez tzw. marketplace dla pożyczek, zarządzanie aktywami, AI, po cybersecurity — mówi Cezary Smorszczewski.

Czy to dobry pomysł, żeby wchodzić na rynek dość mocno spenetrowany przez fundusze, o którym mówi się, że jest już być może przegrzany? Cezary Smorszczewski odpowiada, że dawno nie było tak dobrego momentu na inwestycje w tym sektorze, jak obecnie. Przekonuje, że na świecie są setki bardzo perspektywicznych projektów opierających się na sprawdzonym i okrzepłym biznesie.

— Jesteśmy funduszem globalnym. Szukamy firm wartych zainwestowania na całym świecie. Nie prowadzimy działalności w Polsce i raczej nie zamierzamy. Rynek jest dość mały i stąd taka decyzja — mówi Cezary Smorszczewski.

Zastrzega, że nie interesują go start- -upy, ale biznesy, które wyszły już przynajmniej na zero.

— Optymalna dla nas inwestycja to 15-50 mln USD naszego udziału.Inwestujemy w ramach rundy C albo C+ w mniejszościowe pakiety udziałów, w spółkach, które mają wycenę na poziomie co najmniej 200- 500 mln USD — deklaruje Cezary Smorszczewski.

Obecnie fundusz jest w tracie procesów due dilligence w czterech spółkach i zakłada, że do końca roku ogłosi pierwsze inwestycje na rynku fintechowym.

Fundusz na siedem lat

Corviglia ma biura w Londynie i Berlinie, a planuje otworzyć przedstawicielstwo w Dolinie Krzemowej. Fundusz został zawiązany na siedem lat z możliwością przedłużenia na kolejne. Cezary Smorszczewski mówi, że zebranie pieniędzy zajęło mu z Peterem Smidą trzy miesiące. W Corviglię zainwestowali również własne pieniądze.

Kilka miesięcy temu po rynku krążyła pogłoska, że finansowanie projektu Cezarego Smorszczewskiego ma zapewnić Alfa Bank. Skojarzenie dość oczywiste w związku z jego podróżami na Wschód. Poza tym Peter Smida jest szefem rady nadzorczej banku. Pecunia non olet, niemniej miejsce pochodzenia kapitału ma dzisiaj niemałe znaczenie, zwłaszcza w kontekście Rosji okładanej co chwilę sankcjami gospodarczymi. I zwłaszcza w Polsce. Cezary Smorszczewski słyszał oczywiście te pogłoski i zapewnia, że w Corviglii nie ma inwestorów z Rosji, choć, jego zdaniem, źródło finansowania ma wtórne znaczenie.

— Chciałbym pozyskać inwestorów z różnych krajów, w tym z takich rynków jak Chiny, kraje Azji Południowo-Wschodniej, czy ze Stanów Zjednoczonych, ale jak do tej pory na pokładzie mamy samych inwestorów z Europy — mówi Cezary Smorszczewski.

Jak bankowiec…

CV Cezarego Smorszczewskiego jest tak bogate, że można nim obdzielić kilka osób. Zaczynał pracę od kancelarii prawnej, bo z wykształcenia jest prawnikiem (skończył też Politechnikę Warszawską). Potem było PGNiG, a następnie przez długie lata bankowość: najpierw Bank Handlowy, a następnie Pekao, gdzie zaczynał od stanowiska zastępcy dyrektora departamentu, a doszedł do posady w zarządzie. Z banku przeszedł w 2004 r. do PKN Orlen, przejmując odpowiedzialność za operacje międzynarodowe. Za jego kadencji koncern kupił Możejki. W 2007 r. za pieniądze funduszu Carlo Tassara współtworzył Aliora. Odszedł z banku wkrótce po IPO. W 2013 r. został prezesem i jednym z większych akcjonariuszy PEM, funduszu powstałego przy MCI Capital. Rozstał się ze spółką w 2016 r.

…z bankowcem

Peter Smida zapisał piękną kartę w branży bankowej, a od niedawna realizuje się jako inwestor. Ostrogi zdobywał w grupie GE, najpierw kierując bankiem Amerykanów w Czechach, instytucją jedną z najmniejszych na rynku, skąd awansował do kierownictwa globalnego pionu consumer finance GE Money. Jeszcze przed wybuchem kryzysu 2008 r. przeszedł na stanowisko szefa Alfa Banku, największej prywatnej instytucji finansowej w Rosji. Obecnie jest szefem rady nadzorczej banku. Kilka lat temu założył fundusz VC Enern, który w porfelu ma kilkanaście inwestycji, w tym 3 polskie spółki: Docplanera, Booksy oraz Finiatę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Fintechowy fundusz Smorszczewskiego