FIRMY CHCĄ ZWIĘKSZYĆ BUDŻETY INFORMATYCZNE

Karol Wieczorek
opublikowano: 05-07-1999, 00:00

FIRMY CHCĄ ZWIĘKSZYĆ BUDŻETY INFORMATYCZNE

Średnie przedsiębiorstwa wybierają drogie systemy wspomagające zarządzanie

GLOBALNIE BEZ NIESPODZIANEK: Z naszych doświadczeń wynika, że przedsiębiorstwa nie lubią eksperymentować z nowymi technologiami. Większość naszych klientów woli sprawdzone i stabilne rozwiązania, pozwalające na globalne działanie — mówi Arthur van Wijck Jurriaanse, dyrektor generalny Exact Software Poland.

Polskie przedsiębiorstwa, szczególnie te zatrudniające powyżej 500 osób, coraz chętniej deklarują zwiększenie nakładów na zakup i wdrożenie potężnych systemów wspomagania zarządzania. Deklarowane budżety na następne dwa lata są blisko dwukrotnie większe od dotychczasowych.

Na polskim rynku aplikacji dla mniejszych i średnich firm przewagę mają rodzime spółki softwareŐowe. Od lat największym zainteresowaniem cieszą się aplikacje finansowo-księgowe, które na potrzeby średnich firm produkuje około 50 domów softwareŐowych. Jednakże trwająca do kilku lat informatyzacja przedsiębiorstw, ograniczająca się do wdrożeń aplikacji finansowych i po części logistycznych, wydaje się dobiegać końca. Ostatni raport IDC (International Data Corporation), wykonany na zlecenie wrocławskiej firmy Teta, pokazuje, że rynek aplikacji finansowo-księgowych wreszcie się nasycił.

— Obecnie największym zainteresowaniem przedsiębiorstw cieszą się systemy obsługujące logistykę i produkcję oraz elementy kadrowo-płacowe. Już coraz mniejsze przedsiębiorstwa wymagają od producentów oprogramowania większej integracji systemów, obejmujących swoim zasięgiem wszystkie obszary działalności lub ich większość. Stąd już całkiem niedaleko do systemów planowania zasobów przedsiębiorstwa, czyli zintegrowanych pakietów oprogramowania klasy ERP — mówi Witold Kilijański, dyrektor marketingu w firmie Teta.

Według definicji stosowanej przy standardowym badaniu rynku ERP przez IDC, przyjmuje się, że systemy te pokrywają swoją funkcjonalnością takie obszary działalności przedsiębiorstw, jak: Finanse/Księgowość; Kadry/Płace; Zarządzanie Produkcją i Logistyka. Przy czym system ERP powinien posiadać zintegrowane przynajmniej trzy z czterech wymienionych komponentów. Do oferowania takiego oprogramowania zmierza coraz większa rzesza producentów, tak krajowych, jak i zagranicznych.

Wydawać więcej

Z badań IDC wynika, że w ostatnim czasie wyraźnie wzrosły budżety przeznaczone przez polskie przedsiębiorstwa na zakup i wdrożenie oprogramowania wspomagającego zarządzanie. Między innymi dzięki temu rynek systemów ERP w Polsce w 1998 wzrósł o ponad 25 proc. w stosunku do roku 1997 i osiągnął wartość 41 mln USD. Prognozy na kolejne lata są dość optymistyczne, bowiem budżety informatyczne większych przedsiębiorstw przewidziane na najbliższe dwadzieścia cztery miesiące są blisko dwukrotnie większe od sum wydanych w latach 1997-99.

Najwięcej firm zamierza wydać na zakup oprogramowania wspomagającego zarządzanie kwoty rzędu 100-300 tys. zł. Nieco mniej firm chce płacić sumy pomiędzy 300 a 500 tys. zł. Około 60 proc. spośród dużych, a tylko 25-30 proc. mniejszych przedsiębiorstw planuje zakupy systemów wspomagania zarządzania.

Największego popytu należy się spodziewać na systemy w przedziale cenowym 100-500 tys. zł (licencja oraz wdrożenie). Wielkość rynku w tym segmencie produktów może wynieść ponad 1,1 mld zł. Natomiast popyt na aplikacje w cenie 50-99 tys. oraz 500-999 tys. złotych może przekroczyć 200 mln zł. Najniższy udział — niewiele ponad 100 mln zł — mają produkty w cenie do 50 tys. zł.

Najlepszym klientem na rynku będą przedsiębiorstwa zatrudniające kilkuset pracowników. Podmioty te powinny zakupić aż 67 proc. wartości sprzedaży systemów wspomagania zarządzania przedsiębiorstwem.

Wzrosła również liczba przedsiębiorstw, które poszukują systemu w cenie 0,5-1 mln zł. Jednocześnie ponad czterokrotnie zmalała liczba firm, które chciałyby przeznaczyć na zakup systemu wspomagania zarządzania kwotę mniejszą niż 50 tys. zł. Niestety, najliczniejsza grupa przedsiębiorstw — ponad 71 proc. — określa swoje wydatki na informatykę na znacznie niższym poziomie.

Mali i średni

Wiele coraz mniejszych firm staje obecnie przed koniecznością podjęcia decyzji o wyborze właściwego dla siebie oprogramowania. Rynek rozwiązań klasy ERP dla średnich firm wydaje się nie mieć dna. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż jest to najbardziej obiecujący segment rynku IT.

— Łatwo określić, co to jest mała firma — dla nas to taka, w której z systemu informatycznego korzysta kilku użytkowników. Natomiast zdecydowanie trudniej jest zidentyfikować firmę średniej wielkości. Jest to pojęcie względne. W polskich realiach już 50 użytkowników systemu informatycznego może oznaczać całkiem duże przedsiębiorstwo — twierdzi Arthur van Wijck Jurriaanse, dyrektor generalny Exact Software Poland.

Mimo swojej atrakcyjności, mniejsze firmy postrzegane są często jako dość kłopotliwi klienci. Działając w rozmaitych, najczęściej oddalonych od informatyki branżach, oczekują elastycznych rozwiązań, zapewniających szerokie możliwości, ale nie wymagających zatrudniania licznego grona informatyków.

Reklama i referencje

W tym momencie pojawia się pytanie, który z producentów oprogramowania potrafi zapewnić odpowiednio wysoki poziom oferowanych rozwiązań i obsługi klienta oraz co decyduje o sukcesie rynkowym danej firmy softwareŐowej.

— Moim zdaniem, o powodzeniu firmy w największym stopniu decyduje sprawny dział wspomagania klienta. To, że wśród naszych klientów znajdują się mniejsze i większe firmy, w dużej mierze zależy właśnie od właściwej opieki nad klientami, co przekłada się na dobre referencje, a one są, moim zdaniem, najważniejsze — konstatuje Arthur van Wijck Jurriaanse.

O sile referencji mówią też przedstawiciele Tety. Jednakże nie tylko one decydują o sukcesie firmy. Ważny jest też marketing. Teta prawie jedną czwartą uzyskanych od inwestora finansowego pięciu milionów USD, przeznaczyła na intensywną kampanię reklamową. Teraz utwierdza się w przekonaniu, że podjęła słuszną decyzję.

— Wszyscy konkurenci bardzo lekceważąco podeszli do naszej kampanii reklamowej, szczególnie do jej telewizyjnej części, która była jedyną tego rodzaju w naszym kraju. Mimo że wydaliśmy na ten cel grubo ponad trzy miliony zł, sądzę, że gra była warta świeczki. Świadczyć o tym mogą chociażby nasze wyniki finansowe. W ubiegłym roku nasza firma miała 17 mln zł przychodów, za to już w tym roku do końca maja udało się nam osiągnąć ponad 12 mln zł obrotu. Sądzę, że do końca wakacji poprawimy ubiegłoroczne wyniki. Gros kontraktów podpisanych w ciągu ostatnich kilku miesięcy jest właśnie wynikiem kampanii reklamowej w telewizji, dzięki której nasza firma jest najbardziej znanym producentem systemów wspomagania zarządzania przedsiębiorstwem. W badaniu wskazało na nas najwięcej respondentów — dodaje Witold Kilijański.

SYSTEM DLA MNIEJSZYCH: Mniejszych firm nie stać na zakup bądź co bądź kosztownych systemów klasy EPR. Zresztą ich potrzeby informatyczne nie są aż tak wygórowane. Dlatego oprócz zintegrowanego systemu klasy EPR — Teta_2000, ciągle rozwijamy system Teta_C, skierowany do mniejszych klientów — tłumaczy Witold Kilijański, dyrektor marketingu w firmie Teta. fot. Borys Skrzyński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Wieczorek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / FIRMY CHCĄ ZWIĘKSZYĆ BUDŻETY INFORMATYCZNE