Ministerstwo Finansów (MF) szykuje kolejną bombę na podatników. Chce wydłużyć z 5 do 10 lat okres przedawnienia zobowiązań podatkowych wynikających z tzw. nieujawnionych źródeł. Jeżeli postawi na swoim, fiskus będzie mógł żądać od każdego podatnika udowodnienia legalności przychodów uzyskiwanych nawet dekadę wcześniej. Kto tego nie zrobi, dostanie karny domiar wysokości 75 proc. Taki pomysł znajduje się w projekcie nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i ordynacji podatkowej.

Resort finansów pracuje nad przepisami, które mają zrealizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2013 r. kwestionujący zgodność z ustawą zasadniczą mechanizmu ustalania tzw. przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach oraz przychodów pochodzących ze źródeł nieujawnionych.
Przy okazji MF zaproponowało właśnie wydłużenie do 10 lat terminu przedawnienia, argumentując, że podatnicy utrudniają postępowania w tym zakresie. Jest jednak szansa, że ten pomysł nie przejdzie, ponieważ skrytykowała go Rada Legislacyjna przy premierze. „Nie ma uzasadnienia propozycja przedłużenia terminu przedawnienia do 10 lat.
Rozwiązanie takie rażąco pogorszy sytuację podatników. Organy administracji skarbowej dysponują wieloma instrumentami pozwalającymi im na sprawne ustalenie zobowiązania podatkowego w terminie pięciu lat” — podkreśla Rada Legislacyjna (RL). Alarmuje, że wydłużenie terminu przedawnienia może stać się również pułapką na uczciwych podatników oraz łamać konstytucję.
„Z upływem czasu coraz trudniej udowodnić pochodzenie majątku czy prawidłowość rozliczenia się z podatków. W demokratycznym państwie prawa nie można wymagać przechowywania dokumentów i zabezpieczania dowodów przez nadmiernie długi czas. Niedopuszczalne jest oczekiwanie aż upłynie dekada od czasu uzyskania dochodu i poczynienia wydatków, a następnie domaganie się od podatnika składania wyjaśnień dotyczących zdarzeń mających miejsce 10 lat temu.
Zdarzenia te ulegają zatarciu w pamięci nie tylko samego podatnika, ale także ewentualnych świadków” — czytamy w opinii.
Rada podkreśla, że pomysł MF jest szczególnie groźny dla firm. „Tak istotne wydłużenie terminu przedawnienia spowoduje także dodatkowe utrudnienia i koszty zwłaszcza po stronie podatników prowadzących działalność gospodarczą np. dwukrotnie dłuższy czas przechowywania ksiąg podatkowych i innych źródeł informacji mogących stanowić dowody w postępowaniu” — wskazuje RL.