Fiskus nie odpalił broni atomowej

opublikowano: 05-09-2018, 22:00

Przez dwa lata resort finansów ani razu nie nałożył na firmy tzw. klauzuli obejścia prawa, którą miał zwalczać agresywną optymalizację podatkową

Niedawno minął drugi rok obowiązywania klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (GAAR), zwanej też klauzulą nadużycia prawa lub obejścia prawa podatkowego. Z danych Ministerstwa Finansów (MF) wynika, że ta bardzo silna broń nie została użyta przez fiskusa ani razu. Mało tego — jak na tak rzekomo ogromny problem z agresywnymi optymalizacjami podatkowymi, o czym ciągle słychać, niewiele wszczęto postępowań zmierzających do nałożenia tej klauzuli. Według MF, w ciągu dwóch lat uruchomiono tylko pięć takich procedur. Jedno zakończyło się złożeniem korekty deklaracji podatkowej przez firmę, a w czterech nadal trwają postępowania. Biuro prasowe resortu finansów poinformowało „PB”, że dotychczasowy brak zastosowania klauzuli to efekt skutecznej prewencji, czyli odstraszania od agresywnej optymalizacji.

Kierowane przez Teresę Czerwińską Ministerstwo Finansów dostrzega słabości swoich służb w stosowaniu przepisów klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Dlatego zamierza istotnie wzmocnić zespół zajmujący się zwalczaniem agresywnej optymalizacji podatkowej.
Zobacz więcej

DOZBRAJANIE FISKUSA:

Kierowane przez Teresę Czerwińską Ministerstwo Finansów dostrzega słabości swoich służb w stosowaniu przepisów klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Dlatego zamierza istotnie wzmocnić zespół zajmujący się zwalczaniem agresywnej optymalizacji podatkowej. Fot. Marek Wiśniewski

Eksperci podatkowi nie do końca się z tym zgadzają, a zaprzecza temu także samo ministerstwo w… uzasadnieniu do planowanych zmian przepisów o klauzuli.

Sukces poprzez odstraszanie

Jako pierwszy klauzulę GAAR chciał wprowadzić Mateusz Szczurek, minister finansów w rządzie PO-PSL. Pod wpływem krytyki ekspertów i organizacji przedsiębiorców zrezygnował. Krytycy klauzuli twierdzili, że urzędnicy fiskusa nie będą umieli posługiwać się tak skomplikowanym narzędziem albo będą go stosować pochopnie, co będzie groźne dla przedsiębiorców.

Niemalże gotowy projekt przejął rząd PiS i wprowadził go w życie 15 lipca 2016 r. To była jedna z pierwszych, dotychczas teoretycznie najsilniejsza, broń MF przeciwko agresywnej optymalizacji. W ministerstwie powstała nawet specjalna komórka mająca zajmować się „sprawami klauzulowymi”. Nałożenie klauzuli miało oznaczać, że firma dopuściła się agresywnej optymalizacji podatkowej poprzez budowanie sztucznych konstrukcji prawnych bez uzasadnienia ekonomicznego, których jedynym celem było uniknięcie podatku (o wartości powyżej 100 tys. zł rocznie). Miała tracić uzyskanew ten sposób podatkowe korzyści, czyli dopłacić podatek. MF uspokajało, że postępowań będzie tylko kilkadziesiąt rocznie i to tylko wobec dużych firm, najbardziej szkodzących budżetowi państwa.

Jak resort finansów tłumaczy, że w ciągu dwóch lat postępowań prawie nie ma, a konieczność zastosowania klauzuli nie wystąpiła ani razu? „Dynamiczny wzrost wpływów z tytułu podatków PIT oraz CIT, obserwowany od 2016 r., wskazuje, że wprowadzenie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania było jednym z działań, które w istotny sposób przyczyniło się do uszczelnienia systemu podatków dochodowych. Mniejsza liczba agresywnych optymalizacji podatkowych jest pozytywnym efektem funkcjonowania klauzuli, a nie przyczyną utrudniającą jej zastosowanie” — poinformowało biuro prasowe MF.

Oznaczać to ma, że skala agresywnych optymalizacji zmniejszyła się dzięki przepisom o klauzuli GAAR i dlatego nie była ona stosowana.

MF polemizuje z... MF

Resort finansów chce jednak jeszcze mocniej ograniczyć agresywną optymalizację poprzez jeszcze większe niż dotychczas… odstraszanie. 24 sierpnia opublikował wielki projekt zmian w ustawach podatkowych, w którym są też zmiany dotyczące klauzuli. W uzasadnieniu czytamy, że celem jest m.in. „zwiększenie efektu prewencyjnego klauzuli”. Ma być on osiągnięty dzięki „poprawie ekonomiki postępowań”, rozszerzeniu pola rażenia klauzuli na płatników, a także zaostrzeniu restrykcji. Zniknąć ma ograniczający działanie klauzuli pułap 100 tys. zł podatkowego zysku rocznie, więc nałożenie klauzuli będzie możliwe nawet w przypadku niewielkiej oszczędności podatkowej. Ponadto firma uderzona klauzulą GAAR będzie musiała zapłacić dodatkową sankcję finansową wysokości 40 proc. osiągniętej korzyści podatkowej. W MF natomiast nastąpi wzrost zatrudnienia w komórce „klauzulowej”. Utworzone zostaną 22 dodatkowe etaty (obecnie jest 16, a koszt utworzenia i utrzymania nowych ma wynieść 3,3 mln zł rocznie).

„Zasadniczym powodem wprowadzania tych uregulowań jest niewystarczający efekt prewencyjny, jaki aktualnie wywierany jest przez przepisy klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Pomimo przyjęcia przez projektodawcę założenia, że najistotniejszą funkcją klauzuli powinna być prewencja, to trudno uznać, że konsekwencje zastosowania przedmiotowej klauzuli zniechęcają obecnie podatników do unikania opodatkowania” — czytamy na stronie 41. uzasadnienia projektu MF. Eksperci nie dowierzają.

— Zaskakujące jest to, że w ciągu dwóch lat wszczęto tylko kilka postępowań. To bardzo mało. Gdy wprowadzano przepisy o klauzuli, ministerstwo podawało, że postępowań będzie kilkadziesiąt rocznie. Jak widać, na razie to się nie sprawdza. Myślę, że jakiś efekt prewencyjny mógł być, ale skoro nie nałożono przez dwa lata ani jednej klauzuli, to pod znakiem zapytania stoi sens zaostrzania przepisów i wprowadzanie kolejnych sankcji — mówi Maciej Kacymirow, doradca podatkowy w kancelarii prawnej Greenberg Traurig Grzesiak.

Prof. Dominik Gajewski ze Szkoły Głównej Handlowej, ekspert m.in. w dziedzinie luki podatkowej, uważa podobnie.

— Należy podkreślić, że agresywna optymalizacja podatkowa to bardzo często zaawansowana inżynieria podatkowa i urzędnicy nie są w stanie sobie z tym poradzić. Pewnie stąd wynika brak zastosowania klauzuli, która, jak widać, nie działa. Na początku może był jakiś jej prewencyjny efekt, bo było głośno o jej wprowadzaniu, jednak efekt odstraszania minął. Uważam, że klauzula GAAR powinna istnieć, lecz należy tak wyszkolić urzędników, aby umieli ją stosować — mówi prof. Dominik Gajewski.

Potwierdza to MF w uzasadnieniu projektu: „sprawy klauzulowe charakteryzuje wyjątkowy ciężar gatunkowy wymagający zatrudnienia wysoko kwalifikowanych kadr”. Prof. Gajewski dodaje, że zwiększanie represyjności przepisów w celu uzyskania samego efektu prewencyjnego nie przyniesie oczekiwanych skutków. © Ⓟ

16 Tyle w ciągu dwóch lat firmy złożyły wniosków o wydanie tzw. opinii zabezpieczających…

2… tyle uzyskały opinii stwierdzających brak zagrożenia zastosowaniem klauzuli GAAR...

3… a tyle dostały odmów wydania opinii zabezpieczających z powodu możliwości zastosowania klauzuli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Fiskus nie odpalił broni atomowej