Fiskus strzela sobie w stopę

Rusza wielka reforma skarbówki i od razu zderza się z falą krytyki. Paweł Szałamacha nawet we własnym resorcie ma opozycję wobec tych planów

Sejmowe prace nad powołaniem Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) ruszyły w św. Mateusza — święto celników. Jak na ironię, bo nowa struktura oznacza, że dzisiejsza Służba Celna (SC) przechodzi do historii i zostanie połączona ze skarbówką oraz Urzędami Kontroli Skarbowej (UKS). KAS ma wystartować już od stycznia, a fiskus od wielu miesięcy przekonuje do tego pomysłu urzędników. Na razie z mizernym skutkiem, a przy ul. Świętokrzyskiej coraz więcej osób ma obawy, czy moment na rewolucję jest dobry.

Marian Banaś jest po raz drugi wiceministrem finansów i szefem celników. Po raz drugi też przystępuje do reformy skarbówki i połączenia całej administracji podatkowej pod jednym szyldem. Poprzednio śmiałym planom przeszkodzili koalicjanci, a później przegrane przez PiS wybory, teraz fiskus ma więcej determinacji i zapowiada, że się nie cofnie.
Zobacz więcej

REFORMATORSKI UPÓR:

Marian Banaś jest po raz drugi wiceministrem finansów i szefem celników. Po raz drugi też przystępuje do reformy skarbówki i połączenia całej administracji podatkowej pod jednym szyldem. Poprzednio śmiałym planom przeszkodzili koalicjanci, a później przegrane przez PiS wybory, teraz fiskus ma więcej determinacji i zapowiada, że się nie cofnie. Krystian Maj/Forum

— Podobne struktury wprowadzono m.in. na Słowacji, Węgrzech czy w Holandii. Efekt w niektórych krajach był taki, że nawet przez rok służby były mniej efektywne, zajęte sobą i walką o stołki w nowym podmiocie — podkreśla ważny urzędnik Ministerstwa Finansów (MF), chcący zachować anonimowość.

Wewnętrzna opozycja…

Reforma skarbówki to idee fixe Mariana Banasia, wiceministra finansów i szefa SC, który przymierzał się do niej już dekadę temu za swojego poprzedniego pobytu w MF. Nie udało się, mimo poparcia ówczesnej szefowej resortu finansów Zyty Gilowskiej. Pałeczkę przejął Paweł Szałamacha, który widzi w KAS same zalety i odrzuca wszelkie sugestie dotyczące ewentualnych problemów z poborem danin czy walką z oszustami podatkowymi. Zapewnia, że pracownicy będą profesjonalni i lepiej wynagradzani, a ściąganie podatków tańsze.

Z naszych informacji wynika, że nie całe otoczenie ministra podziela jego spokój, a urzędnicy obawiają się, że reformatorski upór doprowadzi do wylania dziecka z kąpielą.

— Konsolidacja administracji doprowadziła w niektórych krajach do osłabienia wpływów do budżetu. Istnieje spora obawa, że u nas skończy się to tak samo, a budżet jest napięty. Sam pomysł nie jest zły, tylko moment jego wprowadzenia słaby — podkreśla nasz rozmówca.

W ostatnich miesiącach przy ul. Świętokrzyskiej z satysfakcją odnotowują coraz szerzej płynący strumień dochodów budżetowych. Z podatków fiskus zebrał więcej o 7,4 proc. r/r, a zwyżki dotyczą wszystkich danin.

…i fala krytyki

Najmocniej okoniem stają związki zawodowe celników, których zmiany dotkną najbardziej. Z naszych ustaleń wynika, że sporo obaw jest również w UKS-ach, przed którymi postawiono za cel znaleźć w przyszłym roku dodatkowe 10 mld zł wpływów z VAT i CIT.

— Prawdziwe problemy pojawią się w momencie wejścia w życie zmian, kiedy celnicy zorientują się, że są przenoszeni np. do kontroli w VAT albo mają zasilić wywiad skarbowy — podkreśla nasze źródło w MF i wskazuje, że najsensowniej byłoby, żeby ustawa weszła w życie od 1 stycznia, ale z vacatio legis przynajmniej półrocznym, żeby zapobiec chaosowi.

Projekt ustawy o KAS napotkał również potężny opór w instytucjach publicznych, które zgłosiły wiele krytycznych uwag. „W projektach ustaw przyjęto bardzo szeroki zakres zmian w funkcjonowaniu służb skarbowych, co zdaniem NBP może budzić obawy co do sprawności i jakości działania administracji skarbowej w początkowym okresie wdrożenia nowej ustawy” — czytamy w opinii banku centralnego, który ma również wątpliwości co do rozszerzenia dostępu do informacji objętych tajemnicą bankową.

Krajowa Rada Sądownictwa podkreśla zaś, że projekt zbyt głęboko ingeruje w „sferę praw i wolności jednostki”. Suchej nitki na reformie nie zostawia Sąd Najwyższy. Sam nazywa swoją opinię „wysoce krytyczną”, a za podstawową i nieusuwalną wadę projektu uważa regulację stosunków pracy i służby w KAS, które nie opierają się na zasadach, jakie powinny panować w administracji państwowej. „Przedstawione projekty ustaw nie powinny stać się przedmiotem dalszych prac legislacyjnych” — podkreśla SN. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Zmiana szyldu to za mało

PAWEŁ KACZMAREK

zespół doradztwa podatkowego Grant Thornton

Planowana fuzja służb skarbowych jest w zamyśle twórców projektu sposobem na zwiększenie efektywności i skuteczności w ściąganiu należnych danin. Ma to być jeden ze sposobów, aby wywiązać się ze zwiększonych zobowiązań finansowych rządu, w szczególności takich jak program 500+. Rzeczywiście, integracja kadrowa oraz centralizacja środków i systemów dają szansę na osiągnięcie tego celu. Problem jednak tkwi gdzie indziej — w jakim stopniu te zamiary zostaną zrealizowane. Na początek obawy budzić musi okres przejściowy. Może się okazać, że tak rewolucyjna reforma, przynajmniej na początku, doprowadzi do chaosu i bałaganu, w którym ciężko będzie się odnaleźć podatnikom. Pojawia się również pytanie, czy wprowadzone zmiany będą miały rzeczywiście charakter jakościowy. Może się okazać, że będą one polegać jedynie na zastąpieniu szyldów i pieczątek na nowe, a kadr na własne, niekoniecznie lepsze.

OKIEM EKSPERTA

Krok w dobrą stronę

TOMASZ ROLEWICZ

doradca podatkowy w EY

Naturalne jest, że w początkowym, przejściowym okresie nowa scalona administracja skarbowa może potrzebować trochę więcej czasu na pełne wdrożenie się w nowe rozwiązania. To wymaga czasu, ale nie obawiałbym się, aby przez to rosły wyłudzenia czy zaległości. Nie należy zakładać, że administracja będzie skupiona na sobie i przez to nie będzie efektywnie funkcjonować. Spodziewałbym się, że profesjonalne i doświadczone służby skarbowe, jakie mamy, działają efektywnie także od początku dużej reorganizacji. Doświadczenia innych krajów potwierdzają tę tezę — scentralizowana struktura to co do zasady lepsza synergia i koordynacja oraz efektywniejsza wymiana informacji. Także w Polsce winno to w efekcie przynieść poprawę efektywności poboru podatków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Fiskus strzela sobie w stopę