Fortel kusi, ale...

Magdalena Matusik, RAF
opublikowano: 2005-06-21 00:00

Doradcy podatkowi znaleźli sposób na pełne odliczenie VAT od aut osobowych. W sukurs idą przepisy ustawy o VAT.

Rejestrujesz usługi najmu samochodów. Kupujesz auta (nawet luksusowe) i wynajmujesz je na 6 miesięcy. Po ich upływie pojazdy wracają do firmy, a podatek VAT zostaje w 100-proc. odliczony... — takie rozwiązanie podpowiadają Wojciech Sztuba i Michał Tarka, eksperci podatkowi z TPA Horwath Sztuba Kaczmarek.

— Dotychczasowe brzmienie art. 86 ust. 4 ustawy o VAT zezwalało na całkowite odliczenie VAT przy zakupie aut osobowych m.in. przez podatników świadczących usługi leasingu. Po nowelizacji możliwość pełnego odliczenia podatku zyskali także przedsiębiorcy, którzy oddają auta w najem na co najmniej 6 miesięcy i statutowo świadczą tego rodzaju usługi — wyjaśniają eksperci.

Oto szczegóły.

Instrukcja obsługi

Planując zakup samochodów — mówią Wojciech Sztuba i Michał Tarka — decydujemy się na krótkookresowy ich wynajem osobie trzeciej (np. innej firmie lub osobie fizycznej). O takie usługi rozszerzamy zatem zakres działalności. Nowe przepisy ustawy o VAT podpowiadają, iż umowa najmu nie powinna być krótsza niż 6 miesięcy. Niech więc taka właśnie będzie! W czasie najmu należy rzecz jasna ustalić czynsz rynkowej wysokości... Załóżmy, że będzie to 10 proc. wartości pojazdu.

W fakturach dokumentujących rozliczenie czynszu wykazać trzeba 22 proc. VAT. Ten w 60 proc. będzie dla najemcy odliczalny, pod warunkiem że jego wysokość nie przekroczy 6 tys. zł w ciągu okresu najmu. Po zakończeniu umowy auto wraca do nas, a prawo do odliczenia 100 proc. VAT przy jego zakupie zostaje zachowane.

— W dotychczasowym kształcie przepisów realizacja naszej koncepcji byłaby niemożliwa, a przynajmniej nieuzasadniona ekonomicznie. Od czasu jednak, gdy dopuszcza się stosowanie innych form oddania w użytkowanie niż leasing i wyraźnie określa się najkrótszy okres takiej umowy na pół roku — jest lepiej. W tak krótkim czasie „przepada” tylko około 4 proc. VAT naliczonego przy zakupie — dodają eksperci.

Prawne uwarunkowania

Możliwości zakwestionowania tego rozwiązania przez organy podatkowe są — zdaniem ekspertów — ograniczone. Obowiązujące przepisy ordynacji podatkowej (po uchyleniu wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego art. 24b) nie zawierają klauzuli in fraudem legis (obejście przepisów prawa).

Nadal zachodzi jednak ryzyko stosowania zbliżonych przepisów kodeksu cywilnego (art. 58). Wątpliwości mogą powstać w związku z oczekiwaną nowelizacją ordynacji podatkowej. Czy w nowym stanie prawnym (dodany art. 199a) organy podatkowe nie zakwestionują pełnego odliczenia VAT, traktując całą opisaną powyżej operację jako mającą na celu jedynie uzyskanie korzystniejszych warunków podatkowych? Zagrożenie nie wydaje się duże. Artykuł 199a ordynacji to tylko nieco rozszerzony dotychczasowy art. 24a (skreślony w nowelizacji), traktujący jedynie o pozorności czynności prawnych, której w omawianym przykładzie można skutecznie uniknąć (np. gdy samochód jest faktycznie użytkowany wyłącznie przez osobę trzecią). Warto również wspomnieć, iż zdaniem Trybunału Konstytucyjnego (wyrok z 11 maja 2004, sygn. K 4/03), jeśli adresat normy dokonuje czynności prawnych zgodnych z prawem, zaś ich cel nie jest przez prawo zakazany, to trudno uznać za prawidłowe i właściwe takie ich kwalifikowanie, które osiągnięty cel (także podatkowy) traktuje na równi z celami zakazanymi.

Nawet jeżeli zastosowanie omawianego rozwiązania z pewnością byłoby ryzykowne przy zakupie jednej sztuki luksusowej limuzyny wynajmowanej przez pierwsze 6 miesięcy prezesowi zarządu na podstawie umowy najmu, to przy planowaniu zakupu tzw. floty, zwłaszcza w strukturach wielospółkowych, warto przemyśleć jego wady i zalety. Zanim jednak zdecydujesz się na to korzystne finansowo rozwiązanie — zwróć się o wiążącą intrepretację podatkową.

Kubeł zimnej wody

Eksperci podatkowi z innych firm mają jednak wątpliwości.

— Przedstawiona koncepcja jest interesująca. Trudno byłoby zarzucić jej naruszenie przepisów ustawy VAT. Może być jednak trudna do wprowadzenia, zwłaszcza przy dużej flocie. Pierwszym problemem jest choćby kwestia, komu te samochody wynająć. Nie podzielałbym też optymizmu autorów pomysłu, iż organy podatkowe nie mają żadnych narzędzi zakwestionowania skutków podatkowych czynności, których celem jest obejście niekorzystnych przepisów — mówi Krzysztof Flis, doradca podatkowy w MDDP.

— Opisana konstrukcja jest zgodna z przepisami. Można się jednak spodziewać prób jej kwestionowania przez organy podatkowe. Niezależnie bowiem od istnienia w ordynacji podatkowej regulacji dotyczących obejścia przepisów prawa, pojęcie to jest mocno zakorzenione zarówno w praktyce działań organów podatkowych jak i w orzecznictwie. Obrona owej konstrukcji — poza argumentacją prawną — wymagałaby również innego uzasadnienia dokonywanych transakcji — mówi Krzysztof Kasprzyk, konsultant w DGA & SAJA.

Możesz zainteresować się również: