France Telecom i KH nie dadzą za TP SA 38 zł

Tomasz Siemieniec, Paweł Zielewski
opublikowano: 2001-08-01 00:00

France Telecom i KH nie dadzą za TP SA 38 zł

Konsorcjum France Telecom-Kulczyk Holding nie dokupi 10 proc. akcji TP SA, przynajmniej nie teraz i nie na warunkach, przy których obstaje resort skarbu. Zdaniem analityków, w tej sytuacji najlepszym dla spółki rozwiązaniem byłaby emisja obligacji zamiennych na akcje.

Z godziny na godzinę malały wczoraj szanse na zakończenie kolejnego — trzeciego już — etapu prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej. W południe było już praktycznie przesądzone — tak przynajmniej sugerowały tzw. źródła zbliżone do transakcji, że Francuzi nie zdecydują się na kupno 10 proc. akcji narodowego operatora. Według innej niepotwierdzonej wersji mogli nawet złożyć ofertę, ale po dużo niższej cenie. Do czasu zamknięcia tego wydania „PB” sprawa pozostawała jednak otwarta. Termin realizacji opcji minął o północy z 31 lipca na 1 sierpnia.

Jeszcze nie tym razem

Opcja zakładała, że FT odkupi walory TP SA po 38 zł plus premia inflacyjna. Tymczasem po opublikowaniu — słabszych od oczekiwanych przez analityków — wyników, kurs TP SA spadł. Przez cały dzień oscylował wokół 16 zł, czyli niżej od ostatniej wyceny akcji telekomu przeprowadzonej przez Deutsche Bank (4 USD — 16,80 zł).

Francuski koncern — możliwe, że już od dzisiaj inwestor pasywny TP SA — byłby, jak wynika z nieoficjalnych informacji, skłonny zapłacić za akcję spółki nawet 25 zł. Jednak Aldona Kamela-Sowińska w rozmowie z „PB” stwierdziła, że nikt nie zaproponował jej ponownych negocjacji na temat ceny.

— Dziś nie będzie żadnego przełomu w tej sprawie, bo nie zamierzamy skorzystać z opcji dokupienia akcji po tak wysokiej cenie. W najbliższych dniach zastanowimy się nad dalszymi krokami — powiedziała nam osoba zbliżona do konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding.

Tak czy inaczej — rynek jest zdezorientowany. Zdaniem analityków, realizacja opcji nie jest skazana na porażkę. Sprzedaż akcji polskiej spółki może nastąpić jesienią, kiedy do MSP prawdopodobnie wejdzie nowa ekipa, bardziej skłonna do ustępstw cenowych.

— W tej sytuacji bardzo trudne, o ile nie niemożliwe, będzie dotrzymanie planów wpływów z tegorocznych prywatyzacji. A to pilna sprawa, zwłaszcza że przynajmniej 1 mld zł będzie potrzebne na usunięcie najpoważniejszych skutków powodzi do końca 2001 r. Rezerw budżetowych praktycznie nie ma — mówi jeden z analityków.

Minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska powiedziała we wtorek rano, że do tej pory nie wpłynęła do MSP żadna oferta od France Telecom. MSP spokojnie czeka do północy na oficjalną decyzję FT. Z kolei resort finansów reagował zdecydowanie bardziej konkretnie.

— Ewentualny niedobór środków ze sprzedaży akcji TP SA Ministerstwo Finansów może sfinansować emisjami papierów skarbowych — powiedziała Halina Wasilewska-Trenkner, wiceminister finansów.

25 zł to dobra cena

Analitycy byli natomiast wyjątkowo zgodni co do szans realizacji opcji i sugestii dla MSP.

— Jestem przekonana, że FT nie skorzysta z opcji. W tej sytuacji najbardziej realnym rozwiązaniem jest emisja obligacji zamiennych na akcje. Publiczna emisja akcji w obecnych warunkach jest praktycznie samobójstwem i nie sądzę też, żeby do spółki mógł wejść inny inwestor strategiczny. Francuzi mogą zwiększyć swoje zaangażowanie w TP SA za kilka miesięcy i na kilka różnych sposobów — mówi Dorota Ubysz, analityk SG Securities.

— Nie można było oczekiwać innego rozwiązania, bo MSP upierało się przy ustalonej rok temu cenie. Właściciele FT nie pozwoliliby na skorzystanie z opcji na takich warunkach. W tej sytuacji MSP może się zdecydować na emisję obligacji zamiennych na akcje i ten pomysł jest bardzo ciekawy. Najlepiej byłoby jednak, gdyby FT złożyło ofertę po 25 zł, a MSP przyjęłoby ją — twierdzi Michał Marczak, analityk DI BRE.

Zdaniem Sebastiana Słomki, analityka BDM PKO BP, propozycja wprowadzenia nowego inwestora do TP SA jest mało realna.

— Bardzo interesująca wydaje się emisja obligacji zamiennych na akcje. Jej organizacja może okazać się bardzo trudna. Możliwa jest również publiczna oferta akcji, ale cena musiałaby wynieść około 16 zł. Dlatego dla budżetu najlepszy byłby kompromis i obniżenie ceny do 25 zł — dodaje analityk BDM PKO BP.

— Rynek zdyskontował już fakt, że FT nie skorzystał z opcji. Wczorajsze spadki notowań walorów tego operatora pogłębiły jeszcze wyniki kwartalne spółki. MSP może się teraz ograniczyć do przygotowania tylko pewnych propozycji. Nie spodziewam się jednak przed wyborami jakichś radykalnych posunięć — mówi Dawid Wilanowski, kierownik BM BPH.

Feralny dzień

TP SA rozczarowała wczoraj dodatkowo wynikami po I półroczu. Skrytykowali je m.in. analitycy UBS Warburg. Zysk netto spółki po dwóch kwartałach wzrósł do 878,5 mln zł, z 840,5 mln zł po dwóch kwartałach 2000 roku, przychody spółki w I półroczu 2001 wyniosły 7,66 mld zł.

Na tym nie koniec. Spółka zapowiedziała restrukturyzację zatrudnienia. Do końca 2001 r. pracę straci kolejne 2 tys. osób. TP SA zamierza również obniżyć wydatki inwestycyjne — o 7,6 mld zł.

Zdaniem analityków, wyniki TP SA w całym 2001 r. mogą być gorsze niż rok wcześniej. W 2000 roku TP SA wypracowała zysk netto wysokości 1,83 mld zł.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface