France Telecom złożył ofertę na 30 proc. TP SA
WAŻNA WSPÓŁPRCA: Zdaniem Pawła Rzepki, szefa TP SA, w Europie liczą się tak naprawdę tylko trzy telekomy: niemiecki, francuski i brytyjski. To one będą konsolidować rynek, a Telekomunikacji zależy na obecności w dużym aliansie międznarodowym. France Telecom stwarza polskiej spółce takie szanse. fot. B. Skrzyński
France Telecom przedstawił dwa dni temu Ministerstwu Skarbu Państwa ofertę w sprawie zakupu od 25 do 35 proc. akcji Telekomunikacji Polskiej. Podobno Francuzi są zainteresowani 30-proc. pakietem akcji polskiego operatora.
Informacji tych nie potwierdzają jednak sami zainteresowani.
Nasi informatorzy twierdzą, że francuski koncern zaproponował 23 zł za jedną akcję Telekomunikacji. Jeśli te informacje okażą się prawdziwe, to cena za 30 proc. akcji TP SA wyniesie 9,66 mld zł. Choć zarazem nie można całkowicie wykluczyć, że w wyniku negocjacji ze Skarbem Państwa kandydat na inwestora zmieni swoją ofertę.
Pora na badanie
FT przystąpi pewnie teraz do ponownego, bardziej szczegółowego, badania kondycji TP SA. Lada dzień powinny również wystartować rozmowy ze Skarbem Państwa. Mogą potrwać nawet około miesiąca. Zatem decyzja w sprawie wyboru inwestora strategicznego dla TP SA powinna zapaść na początku 2000 roku. Chyba że wcześniej Emil Wąsacz, szef MSP, zdecyduje się odwołać przetarg. Takie rozwiązanie odradzają jednak analitycy.
Rynek był ostrożny
Informacje o ofercie France Telecom nie sprowokowały inwestorów z warszawskiej GPW. Kurs akcji polskiego teleopertora nieznacznie tylko ruszył w górę — o 1,3 proc. WIG w tym czasie spadł o 0,2 proc.
Zdaniem analityków, informacje o francuskim zainteresowaniu wejściem strategicznym do polskiej spółki zostały przez rynek już zdyskontowane. Oferowana przez France Telecom cena nieznacznie tylko różni się od wyceny rynku.




