Francuscy kurierzy się rozpędzają

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2015-03-19 00:00

DPD po przejęciu Siódemki celuje w 1,2 mld zł przychodów z polskiego rynku.

Po dużych zakupach przyszedł czas na porządki. Kurierskie DPD, należące do francuskiej poczty państwowej La Poste, w ubiegłym roku dopięło przejęcie konkurencyjnej Siódemki. Po połączeniu firma stała się liderem polskiego rynku, z szacowanym na 24 proc. udziałem w segmencie przesyłek kurierskich.

— W tym roku celujemy w 1,2 mld zł obrotów, w ubiegłym, bez pełnej konsolidacji wyników Siódemki, było to prawie 890 mln zł. W drugim kwartale połączymy się prawniez Siódemką, fuzja operacyjna będzie trwała rok-półtora. Logo Siódemki zniknie, będziemy działać pod szyldem DPD — mówi Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska. DPD odkupiło Siódemkę od funduszu Abris. Wartości transakcji nie ujawniono, ale wiadomo, że fundusz kupił firmę kurierską w 2010 r. za około 230 mln zł, a sprzedał prawdopodobnie za ponad dwa razy więcej.

— Pasujemy do siebie — my byliśmy silniejsi wśród klientów biznesowych, oni mieli duży udział wśród klientów indywidualnych. Teraz integrujemy usługi i ujednolicamy sieć punktów nadawania i odbioru przesyłek, w której do końca 2016 r. chcemy mieć 2 tys. placówek — mówi Rafał Nawłoka.

Prezes DPD zapowiada, że po wchłonięciu Siódemki spółka skoncentruje się na rozwoju organicznym i raczej nie będzie przejmować mniejszych konkurentów. A na rynku jest jeszcze jeden spory kąsek, bo na sprzedaż jest K-Ex, firma kurierska z portfela Krzysztofa Klickiego, szefa Kolportera. W tym tygodniu do UOKiK wpłynął wniosek w sprawie jej przejęcia przez niemiecką grupę Geis, ale według naszych źródeł do transakcji droga jeszcze daleka.

— Nie ma jeszcze w tej sprawie żadnych wiążących ustaleń, K-Exem jest zainteresowanych kilka firm — twierdzi nasze źródło.

Możesz zainteresować się również: