Frank spadnie głębiej niż dno flash crashu

Frank, którego notowania w poniedziałek chwilowo się załamały, wróci do tendencji spadkowej, zapowiadają specjaliści.

W poniedziałek w godzinach handlu na rynkach azjatyckich szwajcarski frank osłabiał się chwilowo nawet o 1 proc., by szybko odrobić całość strat. „Flash crash”, jak nazywają takie zjawisko traderzy, był spowodowany błędem ludzkim w warunkach słabej płynności (poniedziałek jest w Japonii dniem świątecznym). Mimo to kurs szwajcarskiej waluty wróci do zniżek – choć z pewnością nie tak gwałtownych jak w poniedziałek – wynika z prognoz instytucji finansowych.

Frank nie jest tak przewartościowany jak jeszcze cztery lata temu. Jednak w dół ciągnęła go będzie łagodna polityka banku centralnego, zapowiadają specjaliści. Do końca trzeciego kwartału kurs euro wzrośnie do 1,16 CHF, co będzie oznaczało osłabienie franka o 2,4 proc., wynika ze średniej prognoz zebranych przez agencję Bloomberg. Przy założeniu stabilnego kursu euro do złotego oznaczałoby to spadek notowań franka z 3,82 do 3,73 zł.

Frank, który w czteroletnim horyzoncie zarówno do euro, jak i do dolara, osłabił się o około 7 proc., jest teraz bliższy wartości godziwej, jeśli brać pod uwagę realny efektywny kurs walutowy wg Banku Rozliczeń Międzynarodowych, oblicza agencja Bloomberg. Jednak polityka Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) pozostanie dużo bardziej łagodna niż polityka jego europejskiego odpowiednika. Pierwszej podwyżki stopy depozytowej, obecnie wynoszącej minus 0,75 proc., SNB dokona dopiero w marcu 2020, a powyżej zera wyjdzie ona w 2021 r., zapowiadają specjaliści UBS Group.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy