Europejskie giełdy zakończyły poniedziałkowe sesje niewielkimi wzrostami. Wystarczyły one jednak, by główne indeksy we Frankfurcie i Londynie ustanowiły trzyletnie maksima. Popytem cieszyły się akcje spółek sektora naftowego, co wiązało się z wysokimi notowaniami ropy. Brak sesji w USA, w związku ze Świętem Niepodległości, spowodował spadek obrotów.
Powrót kursu ropy w pobliże 59 USD za baryłkę wywołał wzrost notowań największych spółek sektora naftowego. Pięciu przedstawicieli branży przewodziło wzrostom wśród europejskich blue chipów notowanych w ramach indeksu Dow Jones Stoxx 50. Subindeks spółek naftowych wchodzących w skład Stoxx 600 rósł w poniedziałek najmocniej Wśród pozostałych wskaźników sektorowych. Zanotował także największy jednodniowy wzrost wartości od ponad dwóch lat.
W Londynie kurs BP zwyżkował na zamknięciu o blisko 4 proc. To największy jednodniowy wzrost ceny papierów największego europejskiego koncernu naftowego od kwietnia 2003 r. Po przeciwnej stronie rynku znalazł się Imperial Chemical Industries, dla którego wysokie notowania ropy oznaczają wzrost kosztów. Popsuły się także nastroje akcjonariuszy linii lotniczych. Spadł m.in. kurs Lufthansy. Merrill Lynch obniżył rekomendację drugiego europejskiego przewoźnika lotniczego w związku ze wzrostem cen paliwa.
Udane zakończenie notowań na giełdzie we Frankfurcie to przede wszystkim zasługa popytu na akcje producentów aut. Wartość europejskiej waluty spadła w poniedziałek do najniższego poziomu wobec dolara od trzynastu miesięcy. Wywołało to nadzieję na poprawę wyników największych eksporterów. Najmocniej drożejącym niemieckim blue chipem było BMW.