Gaz już jest, terminal ma być

ABT
30-06-2009, 00:00

PGNiG ma kontrakt na dostawy LNG. Brakuje wykonawcy gazoportu i kapitału na jego budowę.

PGNiG ma kontrakt na dostawy LNG. Brakuje wykonawcy gazoportu i kapitału na jego budowę.

W połowie lipca spółka Polskie LNG należąca do Gaz-Systemu, odpowiedzialna za budowę gazoportu w Świnoujściu, powinna otrzymać pozwolenie na jego budowę. Jeśli morski terminal powstanie, Polska zmniejszy uzależnienie od dostaw gazu z Rosji. Jest na to szansa, bo wczoraj Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) oraz katarska firma Qatargas Operating Company zawarły umowę na sprzedaż i dostawy do naszego kraju LNG (gazu skroplonego).

Parametry umowy

Średnioroczna wartość kontraktu szacowana jest na 550 mln USD. Cena LNG uzależniona jest od ceny ropy naftowej. Umowa z Qatargas dotyczy dostawy 1 mln ton LNG rocznie (około 1,5 mld m sześc.) przez 20 lat. PGNiG podkreśla, że zakontraktowana ilość skroplonego gazu uzasadnia budowę terminalu w Świnoujściu. Jego techniczne parametry dotyczące przeładunku określono na 5-7 mld m sześc. gazu rocznie. PGNiG zapewnia, że brakujące ilości gazu zapewnią średnio- i krótkoterminowe kontrakty. Dostawy katarskiego gazu ruszą z chwilą uruchomienia terminalu na Pomorzu, co ma nastąpić w 2014 r.

Napięte terminy

Polskie LNG musi więc działać szybko.

— W najbliższych miesiącach rozpoczniemy procedury, które pozwolą wyłonić generalnego wykonawcę inwestycji. Będzie on znany jeszcze w I połowie 2010 r. Budowa terminalu powinna ruszyć w drugiej połowie 2010 r., aby jej zakończenie było możliwe w terminie. Od października tego roku rozpoczniemy przygotowanie terenu pod prace budowlane — mówi Zbigniew Rabciak, członek zarządu Polskiego LNG.

Równolegle prowadzone są prace dotyczące finansowania projektu.

— Bierzemy pod uwagę kilka źródeł finansowania. Rozmawiamy z krajowymi i zagranicznymi instytucjami finansowymi, w tym z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. Liczymy także, że pojawią się wykonawcy, którzy z własnych źródeł sfinansują prace budowlane. Poniesione nakłady zostaną im zwrócone — mówi Zbigniew Rabciak.

Zaznacza, że o sposobie finansowania zadecydują ostatecznie koszty uzyskania kapitału rozłożone w czasie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Gaz już jest, terminal ma być