Spółka chce pomóc w liberalizacji rynku gazu
Państwowej firmie marzy się giełda gazowa, podobna do działających w Niemczech czy Austrii.
Za 4-5 lat powinna powstać w Polsce giełda obrotu gazem ziemnym pochodzącym z różnych źródeł — tzw. hub. Takie są założenia Gaz-Systemu, operatora krajowego sieci przesyłu. W Europie takie giełdy działają np. w Niemczech i Austrii, umożliwiając liberalizację tamtejszych rynków gazu. Państwowa spółka ma plan, jak to zrobić w Polsce: w latach 2011-14 zbuduje 1000 km gazociągów, a w latach 2015-20 — 530- 850 km. W rozbudowę gazociągów i połączeń międzynarodowych zainwestuje prawie 11 mld zł.
Nowa era
Jan Chadam, prezes Gaz-Systemu, przekonuje, że to się opłaci. Zapewnia, że inwestycje nie wpłyną na wzrost taryfy za przesył, a tym samym na wzrost ceny gazu dla odbiorców.
— Rozbudowa systemu zwiększy wolumen gazu przesyłanego przez Gaz-System, a więc przychody z przesyłu. Natomiast koszty stałe wzrosną jedynie nieznacznie — wyjaśnia Jan Chadam.
Jeszcze w tym roku ruszą projekty, które umożliwią konkurencję na krajowym rynku. Jesienią pojawi się tzw. rewers na rurociągu jamalskim, który umożliwi dostawy gazu z Zachodu. Pod koniec roku rozpoczną działalność rozbudowane połączenia gazowe z Niemcami w Lasowie (1,5 mld m sześc. rocznie) i nowe z Czechami w okolicach Cieszyna. W 2014 r. gotowa będzie sztandarowa inwestycja branży terminal LNG w Świnoujściu, który początkowo umożliwi import do Polski 1,5 mld m sześc. gazu.
Kurs na Południe
W 2016 r. zakończy się rozbudowa tzw. interconectora do Czech, w 2017 r. do Słowacji oraz na Litwę. W 2018 r. sfinalizowane mają być dwa inne projekty: budowa gazociągu Baltic Pipe oraz rozbudowa terminala LNG (do 7 mld m sześc.).
— Zakładamy, że projekty te powinny być najpóźniej gotowe w 2020 r. — mówi Jan Chadam.
Składać się one będą m.in. na tzw. korytarz gazowy Północ — Południe, który pozwoli tłoczyć do innych krajów gaz z terminala LNG.
— Z przedstawicielami naszego czeskiego partnera Net4Gas rozmawialiśmy wstępnie o budwie rury umożliwiającej przesył nawet 8 mld m sześc. gazu rocznie — mówi Jan Chadam.
Fundusze na inwestycje Gaz-System czerpie ze środków własnych (3 mld zł), 1,7 mld zł ma pochodzić z UE, kolejne 1,7 mld zł to kredyt z pięciu banków, a 1,2 mld zł — z Europejskiego Banku Rozbudowy i Rozwoju. Realizację inwestycji po 2015 r. spółka ma wspomóc pożyczką około 1 mld zł.
— Rozbudowa gazociągów nie wystarczy, by zliberalizować rynek. Konieczne jest utworzenie elektronicznego punktu obrotu gazem oraz umożliwienie importu powyżej 50 mln m sześc. gazu rocznie bez konieczności tworzenia rezerw obowiązkowych — mówi Michał Swół, wiceprezes CP Energii.