Gazele wciąż nie czują spowolnienia

  • Jacek Kowalczyk
22-10-2014, 00:00

Koniunktura Małe i średnie firmy nadal rozwijają się w szybkim tempie. Nieco przygasł jednak ich optymizm — wynika z badania „PB”

Ostatnie miesiące to okres sporego rozczarowania wynikami polskiej gospodarki. Spowolnienie gospodarcze w Europie Zachodniej oraz wojna na Ukrainie sprawiły, że na wiosnę przerwana została znakomita seria silnych wzrostów dynamiki polskiego PKB. W drugim i trzecim kwartale 2014 r. koniunktura zaczęła lekko słabnąć (wzrost gospodarczy spadł w trzecim kwartale prawdopodobnie poniżej 3 proc., wobec 3,4 proc. na początku roku).

Okazuje się jednak, że polskie małe i średnie przedsiębiorstwa nie czują po swoich wynikach żadnego spowolnienia gospodarczego. Jak wynika z najnowszej edycji badania „PB” wśród firm sklasyfikowanych w rankingu Gazele Biznesu, nadal dostrzegają one silną poprawę koniunktury.

Gazele wciąż biegną

Według badania, w trzecim kwartale 2014 r. aż 45 proc. ankietowanych Gazel doświadczyło poprawy własnej sytuacji, a jedynie 12 proc. doznało pogorszenia. To wyniki niemal identyczne jak w poprzednich dwóch kwartałach i za razem jedne z najlepszych w pięcioletniej historii badania.

— Nadal obserwujemy ożywienie gospodarcze. To nie są duże wzrosty, ale widać, że sytuacja się poprawia. Sytuacja na Ukrainie nie ma wpływu na naszą firmę — twierdzi Tomasz Tański, prezes firmy Baxtom, Gazeli Biznesu z Mławy.

Przedsiębiorcy wciąż dość odważnie zwiększają zatrudnienie. Obecnie aż 43 proc. ankietowanych Gazel twierdzi, że tworzy właśnie nowe miejsca pracy, a tylko 12 proc. deklaruje, że musi zwalniać pracowników. To bardzo zbliżone wyniki do odnotowywanych w ostatnich czterech kwartałach i nawet nieznacznie lepsze, niż w poprzednim kwartale.

Są też zbieżne z danymi makro płynącymi z gospodarki, zgodnie z którymi — mimo spowolnienia dynamiki PKB — zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw rośnie w coraz szybszym tempie, a bezrobocie się obniża. Rosnący popyt na pracowników sprawia, że Gazele Biznesu coraz chętniej podnoszą wynagrodzenia. Obecnie podwyżki daje 27 proc. badanych, a tylko 3 proc. musi obniżać pensje. To najlepsze wyniki od czwartego kwartału 2013 r.

Lekcja ostrożności

Niestety, wysyp słabych danych makroekonomicznych, medialne doniesienia o spowolnieniu oraz napięcia geopolityczne sprawiają, że wśród przedsiębiorców nieco osłabł optymizm wobec przewidywanego rozwoju sytuacji w kolejnych miesiącach. Jeszcze kwartał temu oczekiwania Gazel były najwyższe w historii badania — połowa zapowiadała poprawę sytuacji, a tylko 13 proc. spodziewała się pogorszenia. Obecnie wyniki nadal są niezłe, ale już nie tak optymistyczne, jak kwartał temu. Poprawy spodziewa się dziś 34 proc. Gazel Biznesu, a pogorszenia 9 proc.

— Jeszcze do niedawna na rynku bardzo wyraźnie odczuwalny był ogólny optymizm wobec rozwoju koniunktury w polskiej gospodarce. Obecnie te nastroje są już nieco gorsze, mamy do czynienia z dużą dozą niepewności przyszłych wydarzeń na rynku — przekonuje Sławomir Grzesiak, prezes firmy Ekoceramika, Gazeli z Lubicza.

Mniejsza przewaga optymistów

Wyraźny spadek optymizmu widać też w oczekiwanych przez przedsiębiorców perspektywach sprzedażowych. Jeszcze kwartał temu 44 proc. oczekiwało wzrostu popytu, a tylko 10 proc. jego spadku. Obecnie nadal górą są „optymiści”, ale ich przewaga nad „pesymistami” znacznie się zawęziła. W ostatniej edycji badaniawzrostu spodziewa się 27 proc. badanych przedsiębiorstw, a spadku — 18 proc.

— Na rynku widać pewne oznaki ożywienia, ale jest ono bardzo niestabilne, a konflikt na Ukrainie wprowadza dodatkowe poczucie niepewności. Nie wiadomo, w którą stronę rozwinie się sytuacja i jak to się odbije na konkretnych firmach — zaznacza Zefiryn Grabski, szef firmy BZ Auto, Gazeli z Poznania.

Ta niepewna sytuacja to zła wiadomość, zwłaszcza z punktu widzenia inwestycji w polskiej gospodarce. Nawet w poprzednich kwartałach, mimo dużego optymizmu na rynku, przedsiębiorcy bardzo niechętnie zwiększali wydatki na inwestycje. Teraz, kiedy nastroje pogorszyły się, jeszcze mocniej tną nakłady na rozwój.

Według najnowszej odsłony badania, obecnie jedynie 10 proc. Gazel Biznesu deklaruje, że planuje w najbliższych sześciu miesiącach zwiększyć inwestycje, a aż 18 proc. deklaruje, że wydatki na ten cel zamierza obniżyć. To najgorsze wyniki od drugiego kwartału 2013 r.

SONDA

Gazele czują spokój, ale daleko im do euforii

TOMASZ DONDZIŁO, współwłaściciel firmy Sklejka Trade

Na razie wszystko idzie w dobrą stronę, firma doświadcza ożywienia koniunktury. Konflikt na Ukrainie wręcz wspiera firmy takie jak nasza (dystrybucja sklejek), bo zniechęca naszych potencjalnych klientów do dokonywania zakupów na rynkach wschodnich. Dzięki temu import ze Wschodu spada i będzie spadał, a przed polskimi firmami na tym rynku dobre czasy.

JAROSŁAW CZYŻEWSKI, współwłaściciel firmy Formica

Kondycja naszej firmy jest stabilna, ale wymaga większego zaangażowania załogi w szukanie nowych kluczowych klientów. Konflikt na Ukrainie znacznie spowolnił rozwój gospodarczy w Polsce i spowodował znaczną obniżkę surowców, co w dłuższym okresie przełoży się na zmniejszenie przychodów oraz pogorszy kondycję finansową polskich firm.

JERZY SARAMA, prezes firmy Karton-Pak

Generalnie nasza firma jest w dobrej kondycji, inwestuje i rozszerza zdolności produkcyjne oraz dynamicznie zwiększa przychody eksportowe. Nie można jednak powiedzieć, że odczuwamy ożywienie na polskim rynku. Przyrost sprzedaży wynika głównie z pozyskania nowych klientów, a nie ze wzrostu popytu w polskiej gospodarce. Sądzimy, że ten popyt w przyszłym roku będzie stabilny.

RADOSŁAW LISOWSKI, prezes firmy Fox

Sytuacja rynkowa w Polsce jest obecnie — w mojej ocenie — bardzo dobra. Po raz pierwszy, odkąd prowadzę działalność gospodarczą, uważam, że przed nami mocne osłabienie koniunktury.

JERZY PĘKALSKI, prezes firmy Haco

Pośrednio uderza w nas sytuacja na Ukrainie, bo podnosi ceny stali. Koniunktura na polskim rynku jednak poprawia się, choć w bardzo wolnym tempie. Mam nadzieję, że pozytywna tendencja utrzyma się w przyszłym roku, ale pewności co do tego nie ma.

ZYGFRYD GROSZ, prezes Fagro

Kondycja naszej firmy jest dobra. Sytuacja na rynku wydaje się stabilna, a konflikt na Ukrainie nie ma wpływu na wyniki naszej firmy.

MICHAŁ KOPCEWICZ, dyrektor NCAB Group Polska

Aktywny lokalny rynek elektroniczny oraz biznes z Europy i USA zwiększają zapotrzebowanie na nasze produkty (obwody drukowane). Firmy zagraniczne doceniają elastyczność Polaków, łatwość komunikacji oraz umiejętność rozwiązywania problemów. Oczekuję dalszego wzrostu popytu na rynku elektronicznym, a przez to kontynuacji rozwoju firmy NCAB Group.

WŁODZIMIERZ MICHALIK, Promtech

Nasza firma cały czas, nawet w latach kryzysowych, znajduje się w dobrej kondycji, głównie dlatego, że postępujemy zgodnie z zasadą „klient zadowolony powraca”. To pozwala przetrwać nawet największe załamania koniunktury.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Strona główna / Gazele wciąż nie czują spowolnienia