Gazoport rozpala emocje

Jacek Zalewski
opublikowano: 25-08-2006, 00:00

Obserwując codzienne wojny sejmowe trudno w to uwierzyć, ale zdarzają się okoliczności, w których ręka w rękę idą nawet najbardziej spolaryzowani politycy — na przykład Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Ligi Polskich Rodzin, nie mówiąc o partiach sytuowanych między nimi. Dzieje się tak wtedy, gdy w grę wchodzą interesy lokalne. I są to zachowania całkowicie zrozumiałe, albowiem wobec inwestycji decydujących o rozwoju danego regionu przez dziesięciolecia — jakież znaczenie ma polityczne oblicze reprezentantów społeczności lokalnej, którzy oceniani są po prostu za skuteczność.

Od wielu miesięcy trwa rywalizacja dwóch regionów o gigantyczną inwestycję — port odbierający skroplony gaz dostarczany drogą morską. Od początku wchodzą w grę dwie lokalizacje — rejon Świnoujścia lub Gdańska. Każda z nich ma mocniejsze i słabsze strony, ponieważ niezależnie od budowy samego terminalu ze zbiornikami, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo czekają wielkie wydatki na infrastrukturę przesyłową w głąb kraju. Jak każda decyzja o wydaniu ogromnych pieniędzy z budżetu, lokalizacja gazoportu skażona jest pierwiastkiem politycznym, ale tego uniknąć się po prostu nie da. Przypomnijmy chociażby przetarg stulecia na samolot wielozadaniowy — środowisko pilotów wojskowych do dzisiaj nie może, ze względów merytorycznych, odżałować szwedzkich Gripenów, ale od polityków dostało amerykańskie F-16.

Zintegrowana ponad podziałami klasa polityczna Zachodniopomorskiego nie może się pogodzić z deklaracją premiera Jarosława Kaczyńskiego, który 4 sierpnia w swoim exposé bis oznajmił, że priorytetem rządu będzie budowa gazoportu w rejonie... Gdyni. Zwróćmy uwagę, że otwiera się jeszcze jeden front lokalizacyjnej wojenki — między Gdynią a Gdańskiem — ale przynajmniej w jednym rejonie. Szczecin i Świnoujście ubolewają, że nie mają u braci Kaczyńskich takiego przebicia jak Trójmiasto. Dla poprzedniego ministra gospodarki Jacka Piechoty (SLD), podobnie jak dla obecnego ministra gospodarki morskiej Rafała Wiecheckiego (LPR), lokalizacja gazoportu w Świnoujściu jest oczywista — ale w tej sprawie ich decyzyjność okazuje się bliska zera.

Wyborna okazja do poskarżenia się głowie państwa na dyskryminację nadarzy się społeczności Szczecina w przyszłym tygodniu, jako że prezydent Lech Kaczyński przybędzie w środę 30 sierpnia do tego miasta na obchody 26. rocznicy sierpniowych strajków. No tak, ale następnego dnia będzie uczestniczył w podobnych uroczystościach w Gdańsku...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu