Indyjski gigant, który ma na świecie 35 centrów usług z językami słowiańskimi, stawia na Lublin. Może zatrudnić 500 osób.
Kolejna światowa firma zadomowiła się w Polsce. To Genpact, notowana na NYSE firma outsourcingowa z Indii z obrotami przekraczającymi 1 mld USD. Dziś w jej lubelskim centrum, które oferuje usługi księgowe, pracuje kilkadziesiąt osób zatrudnionych w czerwcu 2008 r.
— W tym momencie obsługujemy jednego klienta. Rozmowy z dwoma kolejnymi są w toku. Gdy zdobędziemy kolejny kontrakt, zwiększymy liczbę pracowników — zapowiada Patrick Cogny, prezes Genpact Europe.
Nie podaje, jakie są docelowe plany.
— To zależy od klientów. Nasze centra w Europie zatrudniają od 500 do kilku tysięcy osób — mówi Patrick Cogny.
Można więc założyć, że w Lublinie firma będzie mieć co najmniej pół tysiąca pracowników. Zresztą dla tylu będzie mieć miejsce. Genpact na początku tego roku wprowadził się do własnego biurowca o powierzchni 3 tys. mkw., obok powstaje bliźniaczy budynek. Na 6 tys. mkw. może pracować 600 osób. Genpact weźmie udział w targach pracy organizowanych w Lublinie 19 marca.
— Będziemy zatrudniać ludzi, nie zwalniać. Nasze biuro oferuje usługi w językach czeskim, rosyjskim i polskim. Właśnie na językach słowiańskich chcemy się koncentrować — zapowiada Tomasz Maciejak, dyrektor centrum Genpact Lublin.
Genpact ma już od 2002 r. centrum w Budapeszcie, od 2005 r. w Bukareszcie, a od 2007 r. w Rotterda- mie i rumuńskim Cluj. W 2006 r. firma otworzyła wspólnie z GE centrum we Wrocławiu.
— To był projekt dla jednego klienta z sektora finansowego, z obsługą w języku niemieckim. Nie znaleźliśmy kolejnych klientów. Dziś we Wrocławiu nie mamy żadnego pracownika — tłumaczy Patrick Cogny.
Lublin z pięcioma uniwersytetami i 100 tys. absolwentów rocznie wydaje się stworzony dla centrów usług.
— Gdy dwa lata temu zostałem prezydentem, uznałem, że powinniśmy ściągać centra BPO. Genpact pokazuje, że jesteśmy atrakcyjni. Każdy inwestor będzie witany z otwartymi ramionami —mówi Adam Wasilewski, prezydent Lublina.
Z informacji "PB" wynika, że miastem interesuje się m.in. AXA