Na światowych rynkach finansowych pojawiły się oznaki stabilizacji po okresie silnej zmienności wywołanej eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Globalny indeks akcji MSCI All Country World Index wzrósł w czwartek rano o 0,4 proc., a azjatyckie parkiety po raz pierwszy od weekendowego wybuchu wojny w Iranie kończyły sesję na plusie.
Najbardziej spektakularne odbicie odnotowała Korea Południowa. Tamtejszy główny indeks Kospi wzrósł o ponad 9,6 proc, choć aprecjacja sięgała momentami nawet powyżej 11 proc. odrabiając wcześniejszy spadek o 12 proc. z poprzedniej sesji, który był jednym z największych jednodniowych tąpnięć w historii rynku. Dzisiaj akcje Samsung Electronics i SK Hynix, potentaci na rynku chipów, którzy od początku ubiegłego roku nadawali ton rekordowym wzrostom w tym kraju, odnotowały zwyżki o ponad 13 proc.
Poprawa nastrojów była częściowo efektem wcześniejszego wzrostu na Wall Street, gdzie inwestorów uspokoiły dane makroekonomiczne sugerujące mniejszą presję inflacyjną w gospodarce USA.
Ostrożność inwestorów mimo poprawy nastrojów
Mimo odbicia na giełdach optymizm inwestorów pozostaje ograniczony. Kontrakty terminowe na indeksy akcji w USA i Europie notują niewielkie spadki, co sugeruje, że rynek wciąż czeka na nowe informacje dotyczące konfliktu.
Jednocześnie umocnił się dolar, który tradycyjnie zyskuje w okresach podwyższonego ryzyka geopolitycznego. Inwestorzy traktują amerykańską walutę jako bezpieczną przystań w czasach niepewności.
Na rynku długu widoczna jest wyprzedaż obligacji skarbowych. Rentowność 10-letnich obligacji USA wzrosła o 3 punkty bazowe do poziomu 4,13 proc.
Ropa i złoto ponownie drożeją
Podczas gdy giełdy próbują się stabilizować, na rynkach surowcowych utrzymuje się presja wzrostowa. Ceny ropy naftowej rosną, ponieważ inwestorzy analizują możliwe zakłócenia w globalnych dostawach energii.
Notowania ropy West Texas Intermediate przekroczyły poziom 77 dolarów za baryłkę po wzroście o około 11 proc. w pierwszych trzech dniach bieżącego tygodnia. Z kolei ropa Brent oscyluje wokół poziomu 84 dolarów za baryłkę.
Równocześnie drożało złoto, które w okresach napięć geopolitycznych zyskuje na znaczeniu jako aktywo chroniące kapitał.
