Amerykańskie giełdy umiarkowanie rosną w pierwszej fazie piątkowych notowań. Większy popyt hamuje rekordowo droga ropa. Kurs baryłki przekroczył w piątek po raz pierwszy w historii 49 USD. Sekretarz Skarbu John Snow dał tymczasem do zrozumienia, że rząd nie ma zamiaru korzystać z rezerw strategicznych paliw, aby obniżyć ceny.
Ropa wciąż pozostaje w centrum uwagi inwestorów. W piątek pokonała kolejny poziom, tym razem 49 USD. Choć w pierwszej części notowań na NYMEX cena baryłki spadła poniżej tego pułapu, analitycy są zdania, że w przyszłym tygodniu nadal będzie rosła. Są już pierwsze efekty obaw negatywnego wpływu wysokich cen paliw na gospodarkę. Lehman Brothers obniżył prognozę wzrostu amerykańskiego PKB w tym i przyszłym roku. Analitycy tłumaczą to osłabieniem konsumpcji, w czym udział ma także rosnąca cena paliwa. Amerykański rząd nie zamierza interweniować uwalniając część strategicznych rezerw paliwowych, zapowiedział Sekretarze Skarbu John Snow. Nie zamierza także rezygnować z dalszych zakupów ropy w celu uzupełnienia rezerw, bo generowany w ten sposób popyt nie ma wpływu na stan rynku.
Najmocniej drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones jest przeceniony mocno w ubiegłym tygodniu Hewlett-Packard. Najmocniej taniejącym jest General Motors. The Wall Street Journal napisał, że dilerzy nie zamawiają ostatnio tak chętnie jak dotychczas aut koncernu, co spowodowało wyraźny wzrost jego zapasów.
Wyraźnie tanieją akcje Novella. Producent oprogramowania rozczarował niższą niż oczekiwano kwartalną sprzedażą. Mocno poszedł w górę kurs Autodesk. Producent oprogramowania graficznego przedstawił prognozę zysku na akcje, która okazała się bardziej optymistyczna od rynkowej.
Rekordowo drożeją papiery właściciela centrów handlowych, spółki Rouse. Największy rywal, General Growth Properties, przejmie ją za 7,2 mld USD. Oferowana cena za akcję spółki dawała jej dotychczasowym akcjonariuszom aż 33 proc. premię wobec ceny z czwartkowego zamknięcia.
MD