Gildemeister wchodzi do Famotu
Niemiecka spółka Gildemeister, która na początku czerwca wyraziła chęć odkupienia pakietu kontrolnego akcji spółki Famot Pleszew, uzyskała zgodę KPWiG na przekroczenie 50 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy przedsiębiorstwa. Udziały mają zostać zakupione od obecnego głównego akcjonariusza, niemieckiej spółki handlowej art & form Verwaltungsgesellschaft, która dysponuje obecnie 75,61 proc. głosów na WZA. Można z powodzeniem oczekiwać, że odsprzedaż udziałów dokona się w ramach transakcji pakietowych. Dotychczas żadna ze stron nie poinformowała, jakiej wielkości kwota może wchodzić w rachubę przy rozliczeniu.
SPODZIEWAM SIĘ, że będzie to jednak suma znacząca, a wynikać to będzie przede wszystkim z udziału Famotu w rynku. Dzisiaj ten udział to około 30 proc. Pozyskanie tak istotnego inwestora branżowego powinno zaowocować w przyszłości zarówno zwiększeniem produkcji, jak i jeszcze lepszymi wynikami finansowymi. Wsparcie kapitałowe umożliwi także przeprowadzenie inwestycji, z części których spółka musiała zrezygnować po niezbyt udanej emisji — mówi jeden z analityków.
FAMOT jest jednym z największych producentów obrabiarek. Obecna produkcja, która wynosi około 500 sztuk rocznie, zgodnie z zapewnieniami Gildemeistera, ma wzrosnąć nawet dwu-trzykrotnie. Famot spodziewa się, że niemiecki właściciel zechce jednocześnie rozszerzyć asortyment sprzedaży. Nowy inwestor jest spółce dobrze znany, gdyż Famot współpracuje z nim już od 3 lat.
PIERWSZE PÓŁROCZE było dla Famotu zaskakująco dobre. Spółka odnotowuje nie tylko stały wzrost przychodów ze sprzedaży — co najważniejsze — w imponującym tempie rosną także jej zyski. W czerwcu sprzedaż spółki osiągnęła poziom 3,5 mln zł i była wyższa niż w analogicznym okresie zeszłego roku o blisko 29 proc. W ujęciu narastającym, wartość ta była wyższa aż o 69 proc. i zamknęła się kwotą 22,5 mln zł. Poprawa rentowności, wynikająca między innymi ze wzrostu wartości marki niemieckiej w pierwszych miesiącach roku (ponad 50 proc. produkcji trafia na eksport do Niemiec), z miejsca odbiła się na rezultatach bezpośredniej działalności. W porównaniu z zeszłym rokiem Famot odnotował w czerwcu zysk na działalności operacyjnej równy 0,52 mln zł. Pozwoliło to uzyskać po pierwszym półroczu wynik wysokości 2,88 mln zł, co dało 557-proc. dynamikę wzrostu. Po odjęciu kwoty podatku dochodowego, na koniec czerwca w kasie spółki, pozostało 1,61 mln zł, co biorąc pod uwagę rezultat pierwszego półrocza 1998 roku, oznacza 575-proc. wzrost.
TE DOBRE WYNIKI znajdują odzwierciedlenie w giełdowej wycenie akcji przedsiębiorstwa. Po wzroście kursu na początku marca z poziomu około 4 zł, jego wartość waha się obecnie w przedziale od 6 do 6,5 zł z lekką tendencją spadkową, co może świadczyć o chęci realizacji zysków przez niektórych inwestorów. Tym samym do historycznego maksimum (czerwiec 1998 r.) na poziomie 7,60 zł jeszcze trochę brakuje.
W UJĘCIU wskaźnikowym, obecna wartość spółki wydaje się nieznacznie przeszacowana. C/WK wynosi bowiem 2,01, podczas gdy średnia dla całego sektora elektromaszynowego 1,03. Świadczyć to może jednak o zainteresowaniu spółką, jakie zgłaszają inwestorzy. W przypadku wskaźnika C/Z, który dla Famotu wynosi 15,3, jest on równy analogicznej wartości dla sektora, wyliczanej dla spółek z zyskiem. Jeśli brać pod uwagę wszystkie spółki, wartość C/Z dla branży wynosi aż 20,2.