Główny udziałowiec rozpoczął proces wychodzenia z Pepco

Zbigniew KazimierczakZbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2026-01-28 16:35

Ibex, największy akcjonariusz Pepco Group, sprzedał ok. 8,5 proc. akcji handlowej spółki z GPW. Część kupiło samo Pepco. Transakcja była powszechnie oczekiwana i pewnie będą następne, ale proces wychodzenia z inwestycji może potrwać kilka lat.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

We wtorek w ramach przyspieszonej budowy księgi popytu (ABB) Ibex, największy akcjonariusz Pepco Group - prowadzącej sieć sklepów, m.in. z odzieżą, artykułami gospodarstwa domowego i produktami sezonowymi - sprzedał ok. 8,5 proc. posiadanych akcji. Początkowo wystawił na sprzedaż 42 mln papierów, ale ostatecznie pula została rozszerzona do 49 mln. Cenę ustalono na 27,75 zł, przy kursie rynkowym w okolicy 30 zł. Po sprzedaży udział Ibexu w kapitale Pepco zmniejszył się do 63,5 proc.

Nawis podażowy znika, chwilowo

- Tej transakcji można się było spodziewać. Pepco było notowane z dyskontem, bo inwestorzy oczekiwali, że główny akcjonariusz wcześniej czy później zacznie monetyzować swoją inwestycję. To naturalna kolej rzeczy - mówi Paweł Bogusz, analityk Erste Securities.

- Sprzedaż akcji Pepco przez Ibex mogła być przez rynek oczekiwana. Już w grudniu sygnalizowaliśmy naszym klientom, że do takiej transakcji może dojść w styczniu. Otwiera to jednak przestrzeń do potencjalnej dalszej podaży akcji po wygaśnięciu lock-upu, co może ciążyć na sentymencie wobec spółki, szczególnie biorąc pod uwagę skalę nawisu podażowego - komentuje Grzegorz Kujawski, analityk Domu Maklerskiego Trigon.

Jego zdaniem decydujący wpływ na kurs akcji będzie miała realizacja strategii i prognoz finansowych.

Początkowo reakcja rynku na wtorkową transakcję była negatywna. W pierwszej fazie środowej sesji kurs Pepco obniżył się chwilowo nawet o blisko 4 proc., poniżej poziomu 29 zł.

- Cena, po jakiej Ibex sprzedawał akcje, została ustalona ze sporym dyskontem względem wartości rynkowej [7,5 proc. - red.], dlatego kurs giełdowy w pierwszym odruchu zniżkował, podążając w tym kierunku - tłumaczy Paweł Bogusz.

W miarę upływu czasu emocje jednak opadły i notowania Pepco skierowały się w okolice poprzedniego zamknięcia. Inwestorzy najwyraźniej doszli do wniosku, że przynajmniej w krótszym okresie zniknęło ryzyko nawisu podażowego.

- Nawis podażowy mógł być wcześniej czynnikiem hamującym wzrost wyceny. Po transakcji ten nawis znika, przynajmniej w średnim horyzoncie czasowym. Wiadomo, że takie transakcje będą się jeszcze powtarzać w przyszłości. Można się spodziewać, że Ibex w dłuższej perspektywie będzie dalej redukował swoje zaangażowanie w Pepco, niemniej oczekujemy, że nie powinno to się wydarzyć w najbliższych miesiącach - mówi specjalista Erste.

Ibex jest wehikułem o określonym horyzoncie istnienia. Został utworzony w celu spieniężenia akcji należących wcześniej do wierzycieli południowoafrykańskiego holdingu Steinhoff International. Steinhoff był większościowym akcjonariuszem Pepco od 2014 r., jednak w 2023 r. ogłosił bankructwo, a decyzją wierzycieli akcje Pepco zostały przeniesione do Ibexu.

- W grudniu okres funkcjonowania Ibexu został wydłużony do grudnia 2028 r., z opcją dalszego przesunięcia do grudnia 2030. W teorii sugeruje to, że proces wychodzenia z inwestycji w Pepco może być rozłożony na kilka kolejnych lat - wyjaśnia Grzegorz Kujawski.

Spółka skorzystała z okazji

W ramach wtorkowej transakcji 7,6 mln akcji, o wartości 50 mln EUR, kupiło samo Pepco, korzystając z rezerw gotówkowych,

W komunikacie wyjaśnia, że zakup akcji własnych stanowi część buybacku o łącznej wartości do 200 mln EUR. Informacja o tym została opublikowana w marcu ub.r. Do tej pory spółka kupiła akcje własne o wartości ok. 97 mln EUR, a niedawno potwierdziła zamiar uruchomienia trzeciego etapu buybacku, o wartości do 50 mln EUR, w trakcie roku obrotowego 2026.

- Uważam udział Pepco w tej transakcji za plus. Ważne też, że główny akcjonariusz popiera cele strategiczne i plan rozwoju spółki - mówi Paweł Bogusz.

Zarząd Pepco podkreśla, że dzięki transakcji free float jego akcji na GPW wzrośnie z 25 proc. do 32 proc., a jednocześnie Ibex pozostanie kluczowym akcjonariuszem. We wtorek spółka zwołała walne zgromadzenie akcjonariuszy na 11 marca. Mają zdecydować m.in. o wypłacie dywidendy wysokości 9,6 eurocenta na akcję.

Możesz zainteresować się również: