GPT: Kowalski idzie na giełdę

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 27-09-2013, 21:43

GOSPODARCZY PRZEGLĄD TYGODNIA: Premier pozwala narodowi zabawić się w inwestorów, Balcerowicz podcina skrzydła Gowinowi, a Amerykanie udają, że mają limit długu - to najciekawsze wydarzenia mijającego tygodnia.

  • Rząd mięknie w sprawie OFE. Premier Donald Tusk chce pozwolić ludziom, by migrowali sobie co dwa-trzy lata między ZUS a OFE. Ludzki pan.
  • Ekonomiści najpierw zapieli z radości, ale potem zaczęli ujadać, że to jednak zły pomysł, bo naród po kilku latach już zupełnie znienawidzi OFE. Ludzie uwierzą, że są wytrawnymi inwestorami i będą masowo wchodzili w akcje "na górce", a po roku bessy, wyczyszczeni do zera i wkurzeni będą wracali do ZUS. I tak co parę lat. W efekcie do historii przejdzie, że jednak Jacek Rostowski miał rację, że OFE to złodzieje i nieudacznicy.
  • Plotki o współpracy Leszka Balcerowicza z Jarosławem Gowinem nie potwierdzają się. Profesor "poprosił o wcześniejszą rezygnację" (w języku nieprofesorów: wywalił) Pawła Dobrowolskiego z funkcji prezesa  fundacji FOR (należącej do Balcerowicza). Poszło o to, że Dobrowolski wszedł w skład doradców Jarosława Gowina, a FOR ma być instytucją apolityczną. Skoro nawet profesor Balcerowicz tak mocno odcina się od inicjatywy Gowina, przyszła partia byłego ministra sprawiedliwości też może okazać się instytucją apolityczną. Czyli daleką od wielkiej polityki i sejmowych ław. 
  • Pawłowi Dobrowolskiemu pewnie nie pomogło też to, że kierowana przez niego fundacja dała sobie wyłączyć licznik długu publicznego w centrum Warszawy, w dodatku dzień po tym, jak FOR z hukiem ogłosiła, że zamierza zrobić upgrade swojego "długomierza" i dodać dług ukryty. Na szczęście, jak się okazało, naszemu długowi odcięto prąd tylko na chwilę i już śmiga dalej, a od poniedziałku będzie denerwował wicepremiera finansów jeszcze bardziej niż dotąd.
  • W tym tygodniu na pewno do śmiechu nie było prawie 2083 tys. osób, których nazwiska wciąż widnieją w rejestrach bezrobotnych. Pocieszające jest jednak to, że według danych opublikowanych przez GUS, w sierpniu 95 tys. osób z rejestru bezrobotnych znalazło pracę i jest to o 20 proc. więcej, niż przed rokiem. Czyli chyba rzeczywiście idą lepsze czasy.
  • W USA politycy znowu biadolą, że brakuje im pieniędzy i trzeba podnieść limit zadłużenia (wynoszący już astronomiczne 16,4 bln USD). Sekretarz skarbu Jack Lew powiedział, że rządowi już 17 października zabraknie pieniędzy na opłacenie rachunków. Czyli szambo zalewa im chałupę, a ci zamiast naprawić usterkę, przeprowadzają się piętro wyżej, podnoszą znowu sufit i udają, że w domu ładnie pachnie.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy