GPW będzie budować wiatraki

Nowy prezes giełdy porusza się w polityce równie dobrze jak w ekonomii. Obiecuje, że z nim na pokładzie warszawski parkiet wrzuci wyższy bieg

40-letni Marek Dietl sam o sobie mówi, że nie jest człowiekiem polityki, choć obecnie to właśnie wsparcie polityków wyniosło doradcę Andrzeja Dudy na posadę prezesa Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Marek Dietl woli, gdy mówi się o nim per „ekonomista”, „naukowiec” lub „specjalista”. Jego przygoda z GPW zaczęła się, gdy w 2016 r. trafił do rady giełdy i objął kierownictwo w komitecie strategii.

Zobacz więcej

Marek Dietl, nowy prezes GPW Marek Wiśniewski

To wówczas wszedł do grona faworytów do gabinetów przy ul. Książęcej. Wczoraj, przemawiając na walnym zgromadzeniu spółki, nieco się krygował, zastrzegając, że czeka go jeszcze test przed urzędnikami KNF. Finalnie to bowiem regulator musi wydać zgodę na objęcie prezesury przez Marka Dietla, który do tego czasu będzie pełnił funkcję doradcy zarządu GPW.

Przyjaciel private equity

— Zgadzam się ze słowami prezydenta Andrzeja Dudy, że giełda jest swego rodzaju dobrem narodowym i zarazem sukcesem okresu transformacji. Nie zamierzam tego dorobku zmitrężyć. Giełda jest mi bliska, pracuję w komitecie strategicznym GPW i dobrze rozumiem wyzwania i cele stojące przed spółką. Zamierzam je realizować — zapowiedział nowo mianowany prezes. Co dokładnie miał na myśli? Chodzi m.in. o wzmocnienie giełdy poprzez jej skalowanie. Na rynku kapitałowym to rozmiar ma znaczenie.

— Jednym ze sposobów na to są alianse strategiczne, wierzę, że w naszym regionie w wielu rynkowych niszach jest to możliwe. Do tego dochodzi nieubłagany fakt statystyczny: wartość rynku private equity rośnie wyraźnie szybciej niż wartość spółek notowanych na giełdzie. Rząd już zaczął wspieranie rynku venture capital 3,7 mld zł. Giełda musi szybko odnaleźć się w tym świecie, znaleźć z nim synergie. Zamiast walczyć z tym trendem, chcemy się z nim zaprzyjaźnić — zapowiada Marek Dietl i jednocześnie leje miód na serca maklerów, sygnalizując nową strategię cenową na GPW (a właśnie w pricingu się specjalizuje).

Doktor z korzeniami

Marek Dietl jest doktorem, adiunktem w katedrze Ekonomii Biznesu SGH, a także społecznym doradcą ekonomicznym prezydenta RP, ekspertem i członkiem zarządu Instytutu Sobieskiego oraz ekspertem Business Centre Club. W latach 2007-10 był społecznym doradcą trzech kolejnych prezesów Urzędu Regulacji Energetyki. W latach 2008-12 zajmował się inwestowaniem w fundusze venture capital w Krajowym Funduszu Kapitałowym.

Wcześniej pracował w Bonn w Simon-Kucher & Partners, firmie doradczej, specjalizującej się w zarządzaniu cenami. Od stycznia zasiada w komitecie selekcyjnym funduszu-funduszy PZU Witelo. Pochodzi z szanowanej rodziny o korzeniach arystokratycznych, w której nie brakuje uznanych polityków, społeczników i naukowców.

Siatki anonima

Opowiadając o swoich pomysłach na giełdę, m.in. zmianach technologicznych opartych na blockchainie, ekonomista przypomniał popularną chińską przypowieść o rolniku, który przy silnym wietrze może budować wiatraki albo szałasy. On zamierza budować wiatraki, czyli wykorzystać zmiany zachodzące na rynkach.

— Marek to skuteczny, analityczny menedżer, umiejący myśleć strategicznie. Ma obycie międzynarodowe i mocne CV. Nasza współpraca w radzie giełdy była bliska i owocna — podkreśla Jarosław Grzywiński, mianowany kilka dni temu wiceprezesem GPW. Jarosław Dominiak, szef Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, który zasiadał z Markiem Dietlem w radzie giełdy, wspomina, jak podczas dyskusji o cenie przejęcia KDPW obecny szef GPW starł się z Pawłem Dziekońskim, jej ówczesnym wiceprezesem.

— To był merytoryczny wywód, w którym — używając piłkarskiej nomenklatury — Marek założył oponentowi ze trzy „siatki”. Udowodnił, że słusznie zwie się ekonomistą — mówi Jarosław Dominiak.

Zdaniem jednego z prezesów, blisko związanych z rynkiem kapitałowym, Marek Dietl i jego polityczny background to obciążenie. Nasz rozmówca patrzy na niego raczej krytycznym okiem:

— To osoba dość przypadkowa na tym stanowisku, mało znana na rynku kapitałowym, która nigdy nie parała się czynnym inwestowaniem. Ale być może dzięki mocnemu poparciu utrzyma stanowisko dłużej niż poprzedniczka. Formalnie kadencja obecnego zarządu upływa w czerwcu 2018 r.

OKIEM EKSPERTA

Relacje i komfort

WIESŁAW ROZŁUCKI

wieloletni prezes GPW

Nie jestem wzburzony, że na giełdzie władzę przejmują młodzi ludzie. Historia zatoczyła koło. Gdy zaczynałem na GWP, też miałem czterdzieści kilka lat i nie miałem doświadczenia zdobytego w spółce. Ważne, żeby pokochać giełdę i zaangażować się w nią na 100 proc. Wówczas rokowania dla warszawskiego parkietu będą dobre, a wyzwań nie brakuje. Niepokoi mnie, że obecni menedżerowie spółek skarbu państwa zbyt dużo czasu poświęcają na budowanie i utrzymywanie relacji z otoczeniem politycznym. Patrząc na tempo zmian kadrowych na GPW, te relacje są więcej niż ważne. Za moich czasów mieliśmy ten komfort, że w pracy zajmowaliśmy się rynkiem kapitałowym, a polityka była w cieniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW będzie budować wiatraki