GPW chce stworzyć giełdę energetyczną
Konsorcjum, które planuje utworzenie parkietu energii, nie boi się konkurencji
GIEŁDA STWORZY GIEŁDĘ: Ponad osiem lat doświadczeń w organizowaniu obrotu papierami wartościowymi z pewnością ułatwi warszawskiej GPW, kierowanej przez Wiesława Rozłuckiego, zbudowanie energetycznego parkietu. Jest mało prawdopodobne, by resort skarbu wybrał na organizatora giełdy energii innego kandydata. fot. ARC
Konsorcjum powołane przez Giełdę Papierów Wartościowych to wprawdzie nie jedyny, lecz z pewnością najmocniejszy kandydat na organizatora energetycznego parkietu. Wśród jego uczestników są m.in. towarzystwa zrzeszające producentów i dystrybutorów energii, Polskie Sieci Elektroenergetyczne oraz zagraniczne firmy z branży.
Wszelkie informacje związane z utworzeniem i planami konsorcjum objęto klauzulą poufności. Mimo to dowiedzieliśmy się, że prócz organizatora — warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych — do konsorcjum przystąpiły: Towarzystwo Gospodarcze Polskie Elektrownie (TGPE), Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej (PTPiREE), Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych (PTEZ), Polski Fundusz Kapitałowy (PFK), Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), Bank Rozwoju Eksportu (BRE) oraz zagraniczne firmy — ENRON i Vattenfall.
Wszystko w jednym
TGPE skupia 17 największych elektrowni systemowych, do PTPiREE należą wszystkie 33 zakłady energetyczne, zaś członkami PTEZ jest około 30 elektrociepłowni działających głównie w największych miastach. PSE jest właścicielem energetycznej sieci przesyłowej. Polski Fundusz Kapitałowy to firma doradcza zrzeszająca kilkanaście spółek z branży energetycznej.
PFK już dawno zapowiadał, że zamierza zaangażować się w organizację giełdy energii. Fundusz chciał reprezentować na energetycznym parkiecie wszystkie przedsiębiorstwa z branży energetycznej. Wygląda jednak na to, że rola PFK zostanie ograniczona, bowiem należące do konsorcjum towarzystwa także chcą reprezentować swoich członków.
Oferty w ogłoszonym przez resort skarbu konkursie na organizację giełdy energii można składać do 6 września. Swój start zapowiedziało kilka spółek — m.in. poznańska firma doradcza DGA, która przygotowywała strategię prywatyzacji polskich elektrowni, oraz niedawno zawiązana spółka obrotu energią Relpol-Moc, której udziałowcami są giełdowy Relpol oraz Raiffeisen Centrobank. DGA nie chce ujawnić, czy przystąpi do konkursu jako członek konsorcjum GPW, czy też jako kontrkandydat w ramach innej struktury. Wiadomo tylko, że spółka nie wystartuje jako samodzielny oferent, nie miałaby bowiem szans w konkurencji z giełdowo-energetycznym potentatem. Porozumienie DGA z konsorcjum może nieco utrudniać obecność w nim rywala poznańskiej spółki — PFK.
Po myśli ministra
O mocnej pozycji konsorcjum jako kandydata na organizatora giełdy energii decyduje nie tylko akces przedstawicieli branży, ale także — lub może przede wszystkim — obecność GPW. Jan Buczkowski, wiceminister skarbu odpowiedzialny za prywatyzację energetyki, już kilka miesięcy temu oświadczył, że GPW powinna zaangażować się w tworzenie energetycznego parkietu. Zgodna z koncepcją ministra jest także obecność BRE-Banku w charakterze inwestora finansowego. Z pomysłem resortu kłóci się nieco przynależność do konsorcjum dwóch firm zagranicznych — ENRON i Vattenfall. ENRON to międzynarodowa firma obracająca energią na rynku USA i w Europie. Vattenfall — szwedzki koncern energetyczny — to jeden z czterech potencjalnych inwestorów dla Elektrociepłowni Warszawskich. Można się spodziewać, że akces obu firm do konsorcjum GPW oznacza ich potencjalne członkostwo w spółce Giełda Energii. Tymczasem minister Buczkowski zapowiadał, że podmioty zagraniczne zostaną do niej dopuszczone nieco później.