GPW: emocji ciąg dalszy

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-09-04 08:04

Na warszawskim parkiecie i dzisiaj nie zabraknie emocji. Mieszane środowe zamknięcie za oceanem, spadki w Azji, rosnąca cena ropy oraz ważne decyzje monetarne, to czynniki, które bez wątpienia będą miały istotny wpływ na przebieg dzisiejszych notowań i zachowanie graczy. Pozostaje mieć nadzieję, że nie dojdzie do  powtórki z wczorajszego fixingu.

Nawiązując do wczorajszych danych zza oceanu należy zwrócić uwagę na „Beżową Księgę” Fedu oraz wyniki sierpniowej sprzedaży aut opublikowane przez producentów samochodów. W raporcie banku centralnego USA nie odnajdujemy niczego nadzwyczajnego. Autorzy opracowania stwierdzili, że rosnące ceny surowca spowodowały wzrost płac oraz przyczyniły się do widocznego spowolnienia gospodarczego. Czyli nic odkrywczego. Po tych informacjach indeksy nieco opadły z sił, ale dramatu nie było. Sytuację tonowały doniesienia z sektora motoryzacyjnego. Spadek liczby sprzedanych aut był bowiem delikatniejszy niż spodziewał się tego rynek w efekcie czego indeksy zaczęły odrabiać straty.
Ta sztuka ostatecznie udała się jednak tylko DJIA.

Za to dzisiaj w Azji wciąż dominują mocno czerwone barwy indeksów.

 - Wszystko wskazuje na to, że popyt na nasze produkty oraz wzrost gospodarczy słabną – powiedział Nicole Sze analityk singapurskiego banku Julius Baer & Co.

Dalekowschodnie parkiety  giełdy spadają już czwarty dzień z rzędu, ciągnięte tym razem przez sektor żeglugowy, spółki surowcowe i producentów wyrobów gotowych.

Czwartek będzie spokojny jeżeli chodzi o krajowe dane makro. Jednakże w wielu państwach będą ważyły się losy dalszej polityki monetarnej. Bank Anglii (godz. 13) oraz Europejski Bank Centralny (godz. 13:45) podejmą decyzje w sprawie stóp procentowych. W obu przypadkach analitycy nie spodziewają się zmian. Zaraz po werdykcie głos zabierze Jean Claude Trichet, szef ECB (godz. 14:30). Sytuację na rynkach zmienić mogą jeszcze informacje o zamówieniach w niemieckim przemyśle (godz. 12), raport ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym w USA (godz. 14:15) oraz ilość nowozarejestrowanych bezrobotnych za oceanem (godz. 14:30).

Podczas wczorajszej sesji niewiele brakowało, zaledwie 0,4 pkt, aby WIG20 znalazł się po zielonej stronie rynku. Jednak o ujemnym wyniku przesądziły zlecenia koszykowe. Trzeba jednak pamiętać, że całą sesję inwestorzy grali pod publikowane raporty, komunikaty, rekomendacje, dane makro, sytuację na innych rynkach. Tymczasem na fixingu nikt, jak się wydaje, nie patrzył na otoczenie ekonomiczne tylko testowany był  rynek przed wygaśnięciem wrześniowej serii kontraktów terminowych. Zbliżenie się przez blue chipy do psychologicznej bariery 2,6 tys. pkt. może zachęcić kupujących, którzy jeszcze niedawno walczyli o jej zdobycie.

Jednak plany byków może pokrzyżować ropa. W czwartkowy poranek jej ceny zbliżyły się na NYMEX do poziomu 110 USD za baryłkę. Surowiec jest nieco tańszy natomiast w Londynie.

Możesz zainteresować się również: