Udany początek sesji nie rozsiał optymizmu wśród inwestorów. Większość indeksów jest już notowana poniżej wczorajszego zamknięcia. Na minusy zszedł również WIG 20, ale słabość TPSA raczej nie wróży nic dobrego. Ochłodzenie koniunktury przywiane zostało z Zachodu. Indkesy giełd europejskich zniżkują w ślad za amerykańskimi kontraktami. Obroty na warszawskim rynku sięgają 300 mln zł.
Poranne plusy oddała TPSA. Analitycy DM BZ WBK utrzymali pozytywną ocenę dla telekomu, ale zwracają uwagę na ryzyko inwestycyjne związane ze zbliżającą się ofertą akcji TPSA należących do Skarbu Państwa. Bez zmian notowany jest PKN. Wczoraj pojawiła się informacja, że na początku września zmniejszał zaangażowanie w rafineryjne akcje Bank of New York. BoNY zszedł poniżej progu 10 proc. głosów na WZA Orlenu. Zyskuje Prokom. Gdyński integrator sfinalizował kupno mniejszościowego pakietu czeskiej firmy informatycznej PVT. Za to już minusach są pozostałe największe firmy IT.
Wśród "drugiej ligi" indeksu WIG 20 rośnie kurs Dębicy. Według szacunków Continental Opony Polska rodzimy rynek opon wzrośnie w tym roku o nawet 4 proc.
Wśród mniejszych spółek spokojnie jest na walorach Mostostalu Warszawa, który oficjalnie przyznał, że nie ma co liczyć na dodatni wynik na koniec tego roku. Nadal na plusie notowany jest Getin. W czwartek w transakcjach pakietowych właściciela zmieniło blisko 5 proc. akcji spółki po cenie ponad 7 proc. wyższej od aktualnego kursu giełdowego. Ponad 2 proc. rośnie kurs LTL. W czwartek odłożono rozprawę o upadłość popularnego "lotnika". Bardzo dobrą wiadomością dla firmy jest wycofanie wniosku o upadłość przez PZU. Spada cena Jelfy. Towarzystwo Finansowe Silesia poinformowało, że zbyło wszystkie posiadane akcje producenta leków.
Dalszy przebieg sesji, a szczególnie popołudniowe notowania będą w dużym stopniu uzależnione od zachowania graczy liczących na zarobek w obliczu wygasania dotychczas najpopularniejszej wrześniowej serii kontraktów terminowych. Z pewnością na sesji nie będzie tak nudno jak wczoraj. Tym bardziej, że w ostatnim czasie bardzo aktywni są arbitrażyści. Pojawiające się w komentarzach informacje o kupowaniu lub sprzedawaniu tzw. koszyków akcji, czyli wszystkich walorów wchodzących w skład indeksu WIG 20 to właśnie objaw działalności graczy zarabiających na różnicach w notowaniach
kontraktów na indeks blue chipów i instrumentu bazowego.
Wczorajsze notowania były najbardziej nudnym dniem na warszawskiej giełdzie od blisko czterech miesięcy. Zarówno indeksy, jak i kontrakty pozostawały w wąskim kanale, czemu towarzyszyła bardzo niska aktywność handlujących.
Obserwatorzy rynku wskazują, że rynek czeka na impuls po lekkim szoku jakim było osłabienie polskiej waluty.
Pozytywnie mogą oddziaływać wczorajsze plusy za oceanem. Nie rozczarują dane na temat PKB opublikowane przez GUS. W II kwartale tego roku wskaźnik wzrostu gospodarczego wzrósł o 3,8 proc. Dane te okazały się lepsze od prognoz na poziomie 3,2 proc. Optymistów martwić może słaba postawa Telekomunikacji Polskiej na czwartkowej sesji. Najistotniejszym wsparciem dla indeksu największych spółek WIG 20 jest strefa 1480 - 1500 pkt. Z kolei kluczowy opór, który powstrzymuje przed marszem w kierunku szczytów z przełomu sierpnia i września, znajduje się w okolicy 1600 pkt. Wszelkie zmiany wewnątrz tek konsolidacji nie mają znaczenia w średnioterminowym horyzoncie inwestycyjnym.
SG