Kurs akcji operatora warszawskiej giełdy, kierowanego przez Ludwika Sobolewskiego, jest coraz bliżej historycznego dołka z grudnia ubiegłego roku (34,20 zł).
Wczoraj notowania znów spadły, bo inwestorów rozczarowała propozycja zarządu, dotycząca dywidendy za 2011 r. Ma ona wynieść 0,87 zł na akcję, wobec oczekiwanych ponad 2 zł.
— Inwestorzy liczyli, że giełda wypłaci trzy czwarte ubiegłorocznego zysku, a nie 30 proc. — mówi Kamil Stolarski, analityk Espirito Santo.
O wysokości dywidendy zdecyduje walne zgromadzenie. Decydujący głos na nim ma skarb państwa. Wcześniej negatywnie na kurs GPW wpłynęły m.in. przeciętne wyniki za I kwartał i obniżenie przez JP Morgan rekomendacji dla spółki.