Gracze liczą na PKN Orlen
Od początku tygodnia PKN Orlen na tle innych najcięższych spółek warszawskiej giełdy wypada rewelacyjnie. Przecena akcji płockiej spółki zatrzymała się na krótkoterminowym wsparciu na poziomie 17,9 zł. Niewiele niżej znajduje się silna pozycja obronna długoterminowego trendu wzrostowego (17,6 zł).
Przyczyną popytu, który powstrzymuje spadki kursu PKN Orlen, jest stanowcza postawa minister skarbu w kwestii sprzedaży pakietu Nafty Polskiej branżowemu inwestorowi strategicznemu, mimo nacisków politycznych w obliczu wyborów parlamentarnych. MSP poinformowało, że doradca prywatyzacyjny, który pomoże przy sprzedaży akcji, zostanie wyłoniony do końca tygodnia.
Rynek po cichu liczy też zapewne na posunięcia ze strony samego PKN Orlen, którego pozycja w regionie zobowiązuje do aktywnej postawy w procesach konsolidacyjnych. Tymczasem doszło do spotkania przedstawicieli PKN Orlen, OMV i MOL-a w Londynie. Pomimo rywalizacji austriackiego OMV i węgierskiego MOL-a o 18-proc. pakiet udziałów PKN Orlen, te trzy spółki działające na rynku środkowoeuropejskim chcą ze sobą współpracować.
O objęcie udziałów w PKN Orlen, poza wspomnianymi spółkami, ubiegają się także przedstawiciele rosyjskiego przemysłu naftowego. Na rynku widać znaczne oczekiwania rozbudzone nadziejami na wzrost ceny tych papierów w obliczu konsolidacji. Ważnym aspektem jest również pominięcie rynku publicznego przez MSP. W ubiegłym roku zapowiedzi oferty publicznej były dyskontowane wcześniej, co doprowadziło do wyznaczenia przez kurs akcji historycznego minimum.
Z procesami konsolidacyjnymi rafinerii regionalnych wiąże się potencjał wzrostu ceny akcji. Tymczasem zbliża się termin publikacji wyników za drugi kwartał. Obawy graczy mogą być uzasadnione kiepskimi wynikami spółki w I kwartale.



