Grecka tragedia zabolała Polaków

Grzegorz Nawacki
09-06-2010, 00:00

W maju większość funduszy przyniosła straty, ale kto postawił na zagraniczne obligacje, sporo zarobił na słabnącym złotym.

Ranking "PB": Najlepszy fundusz inwestycyjny zarobił w maju 13,4 proc., najgorszy stracił 20,8 proc.

W maju większość funduszy przyniosła straty, ale kto postawił na zagraniczne obligacje, sporo zarobił na słabnącym złotym.

Maj był pochmurny nie tylko za oknem, ale również na rynku funduszy inwestycyjnych — większość zakończyła miesiąc pod kreską. Usprawiedliwieniem dla zarządzających jest niepewna sytuacja na rynku. Problemy greckiej gospodarki zatrzęsły europejskimi giełdami, w tym i warszawską. Również na Wall Street widoczna była czerwień. Najlepszą inwestycją maja były obligacje zagraniczne — europejskie papiery przyniosły średnio 4,6 proc., a amerykańskie 12,2 proc. UniDolar Obligacje zarobił dla klientów aż 13,4 proc. To jednak nie zasługa zarządzających, ale słabego złotego (czytaj obok).

Alternatywa zawodzi

Fatalnie wypadło Superfund TFI, którego wszystkie fundusze, z wyjątkiem Absolute Return, przyniosły klientom straty. I to potężne — najgorszy Trend Podstawowy — aż 20,8 proc. Również inne fundusze o alternatywnej strategii zaliczyły spektakularne wpadki: Investors FIZ stracił ponad 16 proc. (czytaj obok), a Opera za 3 grosze drugi miesiąc z rzędu przynosi spore straty. Na spadkowym rynku jak ryba w wodzie czuł się za to Marek Świętoń, zarządzający Alior Short Equity. Ten fundusz obiecuje zarabiać na spadkach i słowa dotrzymuje — w maju zarobił 5 proc.

Jedna perełka

Powodów do radości nie mają klienci najpopularniejszej kategorii — akcji polskich. Tylko jeden z 32 zarządzających wypracował dla nich zysk. Inwestorzy mogą być jednak zadowoleni z pracy zarządzających — większości udało się pokonać indeks i stracili mniej niż WIG (-4,1 proc.)

Bohaterem miesiąca jest Jerzy Kasprzak, zarządzający Allianz Akcji Plus, który wypracował 5,2 proc. zysku. Patrząc na wyniki niemal wszystkich funduszy Allianza, widać, że to TFI wzięło duży zakład. Zarządzający, obstawiając spadki, ustawili portfele defensywnie i zabezpieczyli je kontraktami. I to kontraktami nie tylko na warszawską giełdę. Trafili w przysłowiową 10. Ich fundusze były najlepsze wśród klasycznych akcyjnych, małych i średnich spółek i zrównoważonych.

Na drugim biegunie znaleźli się ci, którzy spad- ków się nie spodziewali. Najgorzej wśród fundu- szy akcji wypadły Aviva Investors Nowych Spółek (najlepszy w kwietniu) i Skarbiec Akcja, które straciły po 5,8 proc. Andrzej Pawłowski, szef działu zarządzania Skarbiec TFI, przyznaje, że czkawką odbiło im się optymistyczne nastawienie do rynku.

Zagraniczne biją polskie

Blado wypadli zarządzający funduszami polskich obligacji. Znów okazało się, że "bezpieczne" produkty nie gwarantują zysków. W maju przyniosły one średnio 0,7 proc. straty, a najgorszy Allianz Obligacji aż 3,5 proc. Nie zawiedli zarządzający BPH TFI, którzy z wynikiem 0,7 i 1 proc. zajęli drugie i trzecie miejsce. Zwyciężyło powracające do dobrej formy po kwietniowym potknięciu Amplico Obligacji, które zyskało 1,1 proc.

— Na rynkach kapitałowych świata co tydzień mamy coś nowego, ale w naszej strategii funduszy dłużnych nic się nie zmienia. Inwestujemy w długoterminowe obligacje skarbowe naszego kraju i wybranych krajów z naszego regionu. Obligacje skarbowe kolejny miesiąc przyniosły bardzo dobre wyniki inwestycyjne. Na wynik nie miały wpływu papiery korporacyjne, ponieważ fundusz nie inwestuje w te instrumenty — mówi Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI.

Fundusz miesiąca

ALLIANZ AKCJI PLUS

Majowa stopa zwrotu 5,2%

Jerzy Kasprzak,

zarządzający TFI Allianz:

Nasze nastawienie do rynku akcji w maju było negatywne, dlatego mieliśmy bardzo defensywny portfel. Przeważały w nim spółki o bardzo niskiej becie (tj. odchyleniu od indeksu WIG). Mieliśmy wiele spółek, które spadły mniej niż indeks, a niektóre nawet urosły. Przejściowo stosowaliśmy też hedging portfela kontraktami. Na pozytywny wynik w maju duży wpływ miało tradingowe dokupienie akcji w pierwszej połowie miesiąca. W dalszym ciągu utrzymujemy defensywne nastawienie do rynku.

KATEGORIA MiESIĄCA

Zielone obligacje dały zarobić

Fundusze inwestujące w amerykański dług przyniosły dwucyfrowe zyski.

W maju zysków trzeba było szukać za oceanem. Nie na sławnej Wall Street, bo amerykańskie akcje taniały, ale na rynku dolarowych obligacji. Średnio fundusze w nie inwestujące przyniosły w miesiąc aż 12,2 proc. zysku. Zarządzającym sprzyjał rynek walutowy. Złoty się osłabił względem dolara, co przekłada się na wzrost zysków.

— Wysokie stopy zwrotu to wynik znaczącego umocnienia dolara względem euro, a co za tym idzie, złotego —przyznaje Dariusz Lasek, zarządzający Union Investment TFI.

Najlepiej wypadł UniDolar Obligacje, który zyskał aż 13,4 proc. Fundusz koncentruje się na papierach skarbowych, unika korporacyjnych. Udany maj wywindował stopy zwrotu tych funduszy w średnim terminie. W ciągu sześciu miesięcy na najlepszych funduszach dolarowych obligacji można było zarobić ponad 20 proc. Zarządzający nie ukrywają, że powtórzyć majowy wynik będzie trudno.

— Sytuacja USA tak zła jak teraz była jedynie po drugiej wojnie światowej. Amerykanie zadłużają się na potęgę. Pytanie, jak długo w takich warunkach dolar może się umacniać. Już pojawiają się wypowiedzi, że sytuacja USA jest równie zła jak Grecji. Są głosy, że USA zbankrutują —mówi Dariusz Lasek.

WPADKA MIESIĄCA

Investor FIZ poległ na Wall Street

Tąpnięcie na amerykańskiej giełdzie uruchomiło zlecenia typu stop loss. Teraz fundusz stawia na złoto.

Flagowy fundusz Investors TFI zaliczył w maju spektakularną wpadkę. Klienci w miesiąc stracili 16,32 proc. Gorszy wynik zanotowały jedynie fundusze Superfund TFI. Co się stało? Strategię zarządzających rozbiły problemy europejskich państw z zadłużeniem.

"Sytuacja na rynkach finansowych wymknęła się spod kontroli rządów europejskich. To doprowadziło do silnego załamania na giełdach w USA, gdzie indeksy spadły w ciągu kilku godzin o 10 proc. Miało to bezpośredni wpływ na bardzo słaby wynik funduszu, ponieważ uruchomiło to zlecenia stop loss. Fundusz był zmuszony redukować portfel z części akcji i zamykać pozycje w kontraktach" — tłumaczą zarządzający.

Na szybkie odrobienie strat inwestorzy nie mają raczej co liczyć, bowiem obecnie większość portfela stanowią depozyty bankowe. Zarządzający zapowiadają zmianę strategii.

"Prawdopodobnie jedynym aktywem, które nadal ma szanse pozostać w długoterminowym trendzie wzrostowym, pozostaje złoto. W związku z powyższym zarządzający postanowili, że strategia inwestycyjna funduszu będzie zbliżona do funduszu złota" — czytamy w raporcie.

-16,32%

Tyle stracili klienci Investor FIZ w maju.

CO DALEJ

Czy to już koniec hossy na GPW, czy tylko korekta?

Zbigniew Jakubowski

wiceprezes Union Investment TFI

Nowa fala wzrostów wyłania się zawsze z powszechnego pesymizmu. Z punktu widzenia cyklu gospodarczego nasza gospodarka jest na przełomie fazy wczesnego rozwoju i ekspansji. Przed gospodarką więc dobre perspektywy, co oznacza, że jest potencjał do wzrostu na rynku akcji. Oczywiście jest ryzyko.

To, co obserwujemy teraz, to korekta, która niedługo się skończy. Wbrew prognozom WIG20 wcale nie musi dotknąć 2100 pkt. Do końca roku nasza giełda jeszcze urośnie 10-15 proc.

Sebastian Buczek

prezes Quercus TFI

Jeżeli indeksy przebiją w najbliższych dniach ostatnie dołki, sygnał będzie klarowny — 14-miesięczna minihossa skończy się na dobre. W pozytywnym scenariuszu czeka nas trend boczny, w negatywnym — średnioterminowa fala spadkowa. Jej czas trwania można szacować na kilka miesięcy. Za dłuższym i jak najbardziej zasłużonym odpoczynkiem przemawiają czynniki fundamentalne. Akcje wprawdzie nie są jeszcze ekstremalnie drogie, ale coraz trudniej o okazje. O coraz większym poziomie ryzyka informuje jeden z najlepszych wskaźników nastrojów — udział akcji w portfelach OFE. Na koniec maja zbliżył się on do 34 proc. To poziom bardzo wysoki. Również ożywienie w globalnej gospodarce jakby dostało zadyszki. Różne wskaźniki wyprzedzające osiągnęły tak wysokie odczyty, że trudno oczekiwać, aby ich dalsza poprawa była możliwa. Dlatego, pomimo rekordowo niskich stóp procentowych, rynkom może być trudno rosnąć bez dłuższej przerwy.

Remigiusz Nawrat

dyrektor zarządzający pionu zarządzania aktywami PKO TFI

Majowe spadki na giełdach to następstwo narastających obaw o stabilność sytuacji budżetowej krajów strefy euro. Pomimo uzgodnienia pakietu pomocowego Unii Europejskiej i MFW dla Grecji oraz mechanizmu wsparcia dla innych krajów strefy euro, duża niepewność i mniejszy apetyt na ryzyko zostały utrzymane. Sytuacja ta była szczególnie widoczna w słabości euro, które opadło się w stosunku do dolara poniżej 1,2, tj. do poziomu najniższego od 4 lat. Kontynuacji wzrostów na GPW możemy spodziewać się dopiero, gdy obawy o sytuację fiskalną w Europie Zachodniej zostaną rozwiane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Grecka tragedia zabolała Polaków