Pomysł wielu Europejczyków był prosty: zaklepać luksusową nieruchomość w pięknym zakątku zanim Grecja wyjdzie z Eurlonandu i waluta się załamie. Okazuje się jednak, że już jest trochę za późno, bo od miesiąca trwa boom.




Agenci nieruchomości sprzedają teraz dwa razy więcej domów niż rok temu. A jeszcze w maju 2012 r. nie było ku temu żadnych przesłanek.
Jeśli jednak przyjrzeć się ofertom greckich nieruchomości na stronach internetowych obecny boom nie dziwi. Większość ofert to piękne domy z bajkowym widokiem do kupienia po superniskich cenach – wyjaśnia „Business Insider”. Zwłaszcza jeśli zestawić je z cenami obowiązującymi w Nowym Yorku, Londynie a nawet w Warszawie.
W serwisie Engel & Völkers ceny na greckie domy na wyspach zaczynają się od – uwaga – 130 tys. euro (ok. 520 tys. zł). Za taką kwotę można kupić na Rodos 100-metrowy dom w odrestaurowanej willi, zaś w Warszawie – zwykłe, 3-pokojowe mieszkanie w bloku.
Z kolei cena luksusowych willi na greckich wyspach (wielkość domu rzędu 1900mkw) wahają się między 780 tys. -2 mln euro.
