Maciej Grelowski właściwie wykonywał obowiązki prezesa Orbisu i nie dopuścił się oszustwa skarbowego - uznał Sąd Okręgowy w Warszawie. Wczorajsze orzeczenie to zupełna klęska stołecznego Urzędu Kontroli Skarbowej (UKS).
- Mam wielką satysfakcję. Wytrwałość w walce o sprawiedliwość została nagrodzona. Arogancja i nieodpowiedzialność urzędników zostały napiętnowane - komentuje Maciej Grelowski.
Koszty brnięcia warszawskiego UKS w wydumane zarzuty przeciw znanemu menedżerowi pokryje skarb państwa, czyli wszyscy podatnicy.
Trzech sędziów Sądu Okręgowego nie miało wątpliwości, że oskarżenie o przestępstwo z art. 56 2 kodeksu karnego skarbowego było bezzasadne. Zarzut oznaczał, że Maciejowi Grelowskiemu groziła gigantyczna kara grzywny do 13,3 mln zł. Były prezes Orbisu jest przekonany, że miał osobistego i niezwykle upartego wroga w osobie Leszka Ciechana, inspektora stołecznego UKS.
- Moje kłopoty z fiskusem zaczęły się na początku 2010 r. Inspektor Ciechan zaczął mnie ścigać, gdy odrzuciłem jego propozycję dobrowolnego poddania się karze. Nie mogłem pójść na układ, gdyż czułem się niewinny. Nie mógłbym żyć z piętnem przestępcy. W ramach zemsty oskarżył mnie więc o przestępstwo podatkowe. Wybrałem walkę i ją wygrałem. Apeluję do władz wszystkich spółek, aby nie dały się terroryzować fiskusowi. Mój przykład dowodzi, że warto walczyć o swoje w sądach - mówi Maciej Grelowski.
Sprawa karna miała związek z rozliczeniami finansowymi Orbisu za 2003 r. Kontrola skarbowa trwała 18 miesięcy. Inspektorzy stwierdzili, że za prezesury Grelowskiego firma nieprawidłowo rozliczyła koszty, przez co budżet państwa miał stracić 131 tys. zł. Firma uznała błąd i wpłaciła zaległość z odsetkami. To sprawy jednak nie zamknęło. Inspektor Ciechan nie odpuścił byłemu prezesowi. Helsińska Fundacja Praw Człowieka alarmowała, że oskarżenie nie ma podstawy prawnej. W listopadzie 2010 r. Sąd Rejonowy umorzył sprawę uznając, że nie ma mowy o żadnym przestępstwie, a Maciej Grelowski właściwie nadzorował osoby odpowiedzialne za rozliczenia finansowe firmy. Potwierdził to Sąd Okręgowy. To definitywny koniec tej sprawy.
- UKS już nie może zaskarżyć orzeczenia Sądu Okręgowego - potwierdza Małgorzata Sobońska z kancelarii podatkowej MDDP, obrońca Macieja Grelowskiego.
Grelowski pokonał fiskusa
Były prezes Orbisu niewinny. Stołeczny sąd nie dał się nabrać skarbowcom i bezapelacyjnie umorzył sprawę.
