Grozi nam głuchy telefon na EURO 2012

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2011-01-04 00:00

Kłopoty z siecią podczas EURO 2012 można porównać do sytuacji w sylwestra — alarmuje UKE.

Urząd Komunikacji Elektronicznej sprawdził jakość połączeń na stadionie Lecha

Kłopoty z siecią podczas EURO 2012 można porównać do sytuacji w sylwestra — alarmuje UKE.

Jeśli nic się nie zmieni, grozi nam telekomunikacyjny blamaż podczas EURO 2012 — wynika z badania przeprowadzonego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE). Nadzór zbadał jakość połączeń na stadionie Lecha w Poznaniu podczas meczu z Manchesterem City.

"Po analizie wyników badania zasięgów i jakości połączeń głosowych (...) należy przyznać, że operatorzy komórkowi wypadli bardzo słabo. Zanotowane wyniki większości parametrów są poniżej przyjętych limitów" — napisał UKE w raporcie.

Krytyczne są minuty przed meczem, w trakcie przerwy i po meczu. Technicy urzędu nie zostawili na operatorach suchej nitki. Podczas przerwy w meczu pracownikom UKE udało się nawiązać jedną rozmowę na cztery próby.

— Potencjalne kłopoty z siecią podczas mistrzostw można porównać do sytuacji w sylwestra, gdy wszyscy zaczynają do siebie wysyłać esemesy z życzeniami lub próbują zadzwonić na przykład po taksówkę. Sieci nie wytrzymują takiego obciążenia, a telefony nie funkcjonują poprawnie. Bez odpowiedniej infrastruktury na stadionach nie będzie można nigdzie zadzwonić. Sieć może być przeciążona nie tylko na samym stadionie, ale także w okolicy —mówi Piotr Dziubak, rzecznik UKE.

 

Prestiżowa sprawa

Wniosek? Organizator piłkarskich mistrzostw Europy powinien szybko dogadać się z operatorami telefonii komórkowej w sprawie budowy odpowiedniej infrastruktury, by uniknąć telekomunikacyjnego paraliżu. Chodzi o stadiony, ale także dworce, lotniska, szlaki komunikacyjne, hotele czy parkingi.

— Pomiar UKE to dopiero materiał wyjściowy do rozmów o budowie właściwej infrastruktury. Jego wyniki nie zaskakują. Infrastruktura docelowa dopiero powstaje. Ważne, by wypracować standardy nie tylko na EURO 2012. Infrastruktura ma służyć wszystkim długo po zakończeniu mistrzostw — mówi Małgorzata Olszewska ze spółki PL.2012, koordynującej proces przygotowań Polski do turnieju.

— Według naszej oceny, nie ma zagrożenia, że telekomunikacyjnie nie będziemy przygotowani do mistrzostw Europy. Jesteśmy przekonani, że podczas mistrzostw poradzimy sobie przynajmniej tak dobrze, a nawet lepiej niż nasi poprzednicy — zapewnia Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP, która chce być partnerem technologicznym mistrzostw.

Organizatorzy imprezy i operatorzy mówią zgodnie — dobra jakość połączeń to sprawa prestiżowa.

— Jesteśmy bardzo zainteresowani pracą przy tym projekcie. Warto zrobić to dla satysfakcji klientów, nawet jeśli nie jest to do końca opłacalne — mówi Marcin Gruszka, rzecznik P4, operatora sieci Play.

 

Kosztowne anteny

Finanse to największy problem. Inwestycja w stadion jest stosunkowo droga. Organizator mistrzostw szacuje, że koszt budowy samych anten (bez infrastruktury aktywnej) na takim obiekcie to około 1 mln USD, a roczny koszt utrzymania to 10 proc. tej kwoty.

— Obecnie projekt jest traktowany wyłącznie prestiżowo. Jego opłacalność mogłaby pojawić się dopiero z chwilą zapewnienia na stadionach około 10 imprez masowych miesięcznie. Przy trzech imprezach taka instalacja nie będzie zarabiała nawet na bieżące utrzymanie — mówi Katarzyna Meller, rzecznik Polkomtela, operatora sieci Plus.

 

Okrągły stół

Na każdym ze stadionów EURO 2012 ma być jeden wewnętrzny system anten telefonii komórkowej, który ma być współdzielony przez wszystkich operatorów. Koszty budowy i utrzymania systemu mają ponieść operatorzy sieci mobilnych.

— Czekamy na materiały dotyczące proponowanych przez gospodarzy stadionów warunków współpracy. Pozwolą one na przeprowadzenie szczegółowych analiz, oszacowanie potrzeb oraz kosztów niezbędnych inwestycji. Dopiero na tej podstawie będzie możliwe podjęcie decyzji i działań. Biorąc pod uwagę efektywność inwestycji oraz rachunek ekonomiczny najlepszym wariantem przy wdrażaniu tego projektu jest współpraca kilku operatorów — mówi Dariusz Kośnik, dyrektor biura rozbudowy sieci PTC, operatora sieci Era.

Operatorzy i organizator turnieju usiedli do stołu. PL.2012 zapewnia, że w styczniu powinny zapaść kluczowe decyzje dotyczące budowy sieci na stadionach we Wrocławiu, Gdańsku, Warszawie i Poznaniu.