Grupa ITI spala gotówkę

Karol Jedliński
opublikowano: 2011-07-11 00:00

Przychody właściciela Grupy TVN w 2010 r. wzrosły o 21 proc. Po sprzedaży zostałoby mu sporo gotówki.

Holding nie jest w stanie zarobić na odsetki – wynika z raportu, do którego dotarł "PB"

Przychody właściciela Grupy TVN w 2010 r. wzrosły o 21 proc. Po sprzedaży zostałoby mu sporo gotówki.

Co w papierach ITI zobaczą międzynarodowi giganci mający chrapkę na ponad 53 procent akcji TVN? Poprawę przychodów i pokaźne długi. A także to, że medialny koncern nie za bardzo radzi sobie jako wydawca, krzewiciel religii i menedżer klubu piłkarskiego. Po fatalnym 2009 r. gdy przychody holdingu skurczyły się o 14,5 proc., czyli niemal 100 mln EUR (393 mln zł), przyszło odbicie. W 2010 r. przychody właściciela części TVN, całości Multikina, Religii TV i Legii Warszawa wzrosły o 123 mln EUR (483 mln zł), czyli ponad 21 proc. Za niemal połowę wzrostu odpowiada platforma cyfrowa "n". Strata netto ITI wyniosła nieco ponad 30 mln EUR (118 mln zł). Sporo? Owszem, ale w 2009 r. było 20 mln EUR więcej. 2010 r. był dla ITI trzecim z rzędu pod kreską.

— Jest tak, jak się można było spodziewać, czyli lepiej niż w 2009 r., a gorzej niż w czasach reklamowej hossy — kwitują zgodnie analitycy.

ITI wycenia swoje aktywa, zarówno TVN, jak i pozagiełdowe (Multikino, Wydawnictwo Pascal, Religia TV, Legia) na 1,3 mld EUR, czyli ponad 5 mld zł, w tym ponad 1 mld zł to wycena składnika pozamaterialnego (goodwill).

Koszty, panowie

Skąd wiemy, jak wygląda stan finansów właściciela TVN? Na pewno nie od Wojciecha Kostrzewy, szefa ITI, i jego współpracowników. Od dwóch lat International Trading and Investments Holding nie chwali się wynikami. Jednak najnowszy raport finansowy, dopiero co złożony w luksemburskich urzędach, i tak trafił w ręce "Pulsu Biznesu". W 2010 r., po tym, jak holdingowi udało się zdobyć finansowanie, którym zamierzał spłacić resztę kredytu w wysokości 320 mln EUR (1,26 mld zł) zaciągniętego w 2007 r., Wojciech Kostrzewa tryskał optymizmem.

— Uwalniamy się od kredytu na rzecz obligacji. No i mamy czas do połowy 2017 r.,na spłatę wyemitowanych obligacji. Jesteśmy w dobrej formie —twierdził w rozmowie z "PB".

Jak jest teraz? Gotówki na kontach ITI przybyło, ale dług netto ITI to niemal 0,8 mld EUR (3,1 mld zł). ITI zmaga się z jego ciężarem. Koszty odsetek wzrosły o 16,4 mln EUR, do 95,1 mln EUR (375 mln zł). Tymczasem EBIT wyniósł 68,6 mln EUR (270,4 mln zł).

To liczby dotyczące holdingu. A samo ITI? Wyłączając Grupę TVN, EBITDA ITI za ubiegły rok była ujemna, na poziomie 14,1 mln EUR (55,5 mln zł). Wskaźnik długu do EBITDA pokazuje ile lat firma musi pracować, by spłacić dług. A ujemna EBITDA sygnalizuje, że nie będzie łatwo …

ITI musi w tym roku zapłacić prawie 30 mln EUR odsetek tylko od największego długu — 260 mln EUR obligacji. A strata operacyjna EBIT dla ITI (wyłączając Grupę TVN) wyniosła 22,6 mln EUR (89,0 mln zł). ITI ma jednak zdeponowane pieniądze na spłatę odsetek od obligacji na dwa lata.

— Wyniki finansowe i przepływy finansowe Grupy ITI bez TVN pokazują, ze holding spala gotówkę i być może akcjonariusze uznali, że utrzymywanie tego stanu rzeczy w dłuższym okresie nie ma sensu. Po sprzedaży Multikina Grupa ITI odzyskałaby sporo gotówki, ale i tak niewystarczająco, aby myśleć o spłaceniu całego zadłużenia Grupy ITI. Stad jedynym realnym źródłem gotówki na spłatę obligacji jest sprzedaż pakietu TVN — mówi Dariusz Górski, analityk DM BZ WBK.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że wycena Multikina to 300-400 mln zł.

Zastrzyk gotówki ze sprzedaży, w przeciwieństwie do kolejnego kredytu czy obligacji, to bezpieczna dla ITI opcja, zwłaszcza w kontekście marazmu na rynku reklamy.

— W tym roku rynek reklamy telewizyjnej urośnie przynajmniej o 10 procent — deklarują bowiem szefowie ITI w sprawozdaniu finansowym.

Wygląda na to, że przestrzelili. Władze TVN podały niedawno, że szału nie będzie. Co najwyżej 5-6 proc. w górę.

Miłość i finanse

Co nie znaczy, że ewentualna sprzedaż tylko pakietu akcji w Grupie TVN nie dałaby właścicielom ITI zarobku.

— Zakładając 20-procentową premię za kontrolę, pakiet TVN należący do holdingu może być wart około 950 mln EUR. Jeśli odejmiemy od tego dług netto skonsolidowany z TVN, którego spłata będzie kosztowała około 280 mln EUR, to ITI jest wciąż 670 mln EUR na plusie — twierdzi Łukasz Wachełko, analityk DB Securities.

Holding ma też swoje tajemnice. W 2010 r. przekazał 3,5 mln EUR (13,8 mln zł) nieznanej firmie Dueroklin, powiązanej z właścicielami ITI. Od kilku miesięcy nie jest natomiast sekretem fakt, że klub z Łazienkowskiej jest na sprzedaż. Dla ITI, w którym ścierają się zakochany w futbolu i Legii Łukasz Wejchert z Bruno Valsangiacomo, pragmatycznym finansistą, to ciążące aktywa. Zdobywca Pucharu Polski i trzecia drużyna ekstraklasy w 2010 r. zwiększyła przychody o ponad 14 proc., do 7,7 mln EUR (30,3 mln zł). Problem w tym, że przy okazji ujemna EBITDA spadła do -8,2 mln EUR (-31,8 mln zł). Nie błyszczała też Religia TV, której EBITDA wyniosła ponad -3 mln EUR (-11,8 mln zł). Wciąż na nogi nie stanęło, mimo zapowiedzi holdingu, wydawnictwo Pascal. Na publikowaniu atlasów i przewodników traci rocznie kilka milionów złotych. Przychody Pascala w 2010 r. spadły o 8 proc., do 3 mln EUR (11,8 mln zł). W tym przypadku inwestor też nie dostałby czarnej polewki.

4,3

Tyle tys. osób pracuje w spółkach kontrolowanych przez ITI.