Gwarancja gwarancji nierówna

  • Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 07-08-2013, 00:00

Finansowanie: Swoboda banków w kształtowaniu warunków udzielania kredytów z gwarancją de minimis spowodowała, że są oferty dobre i lepsze

Gwarancja de minimis miała pomóc przedsiębiorcom bez odpowiedniego zabezpieczenia w staraniach o kredyt, a bankom dać bezpieczeństwo, że w razie niewypłacalności dłużnika Bank Gospodarstwa Krajowego pokryje część kredytu objętą gwarancją (maksymalnie 60 proc. finansowania). Miała to być duża szansa dla właścicieli firm dopiero rozpoczynających działalność, którzy nie mają historii kredytowej. Okazuje się jednak, że z tym jest różnie.

Własne reguły

Z najnowszej ankiety przeprowadzonej w lipcu przez firmę Tax Care na grupie 15 banków współpracujących z BGK wynika, że tylko kilka z nich deklaruje, że udzieli kredytu obrotowego z gwarancją de minimis przedsiębiorcom beż żadnego rynkowego stażu. Są to: Bank Polskiej Spółdzielczości, Idea Bank, ING Bank Śląski i PKO BP.

Większość banków (BGŻ, Bank Millennium, BOŚ, BZ WBK, Getin Noble Bank, mBank i Multibank) wymaga od przedsiębiorców minimum rocznego stażu, jeden (Raiffeisen Polbank) 18-miesięcznego, a trzy banki (Toyota Bank, Citi Handlowy i Deutsche Bank PBC) aż dwóch lat prowadzenia działalności. Tomasz Lipert, odpowiedzialny za ofertę de minimis dla segmentu mikroprzedsiębiorstw w Raiffeisen Polbank, tłumaczy to równorzędnym traktowaniem przedsiębiorców objętych programem BGK i tych, którzy nie mogą liczyć na wsparcie.

— Wymogi banków względem przedsiębiorstw starających się o kredyty z gwarancją de minimis są takie same jak wobec firm nieuczestniczących w programie. Przedsiębiorstwa ubiegające się o finansowanie ze wsparciem BGK mogą jednak liczyć na lepsze warunki kredytowania — mówi Tomasz Lipert.

Mikrofirmy przeważają

Kredyt z gwarancją de minimis skierowany został do mikrofirm oraz małych i średnich przedsiębiorców. Mikroprzedsiębiorcą według definicji BGK jest osoba zatrudniająca mniej niż 10 pracowników, a roczny obrót lub całkowity bilans roczny jego firmy nie przekracza 2 mln EUR.

Mały przedsiębiorca natomiast zatrudnia mniej niż 50 pracowników i ma obrót lub bilans mniejszy niż 10 mln EUR. Średnie przedsiębiorstwo natomiast to takie, w którym pracuje maksymalnie 250 pracowników, z rocznym obrotem nieprzekraczającym 50 mln EUR lub całkowitym bilansem rocznym do 43 mln EUR. Kto wychodzi poza te kryteria, o gwarancję starać się nie może. Ponadto niektóre banki wymagają, aby firmy prowadziły pełną księgowość, nawet te najmniejsze.

— Oferta gwarancji de minimis w ING Banku Śląskim nie jest kierowana do firm prowadzących uproszczone formy opodatkowania. Także mikrofirmy muszą prowadzić pełną księgowość. Wynika to z dowolności banków w kształtowaniu swojej oferty z uwzględnieniem kryteriów programowych — mówi Joanna Pacuła, ekspert z departamentu korporacyjnych produktów kredytowych ING Bank Śląski.

Jej zdaniem, zainteresowanie programem wśród klientów ING jest bardzo duże, ale głównie wśród małych i średnich przedsiębiorstw, gdzie prowadzenie pełnej księgowości jest standardem. Odwrotne proporcje kształtują się w banku PKO BP, gdzie mikrofirmy nie muszą wykazywać pełnej księgowości.

— Znaczna część kredytów obrotowych udzielanych przedsiębiorcom ma zabezpieczenie BGK. Według danych na koniec lipca 2013 r., ponad połowę ich ogólnej liczby przyznano mikrofirmom — podaje Tomasz Wysocki z Departamentu Klientów Małych i Średnich Przedsiębiorstw PKO Banku Polskiego.

Także dane BGK na koniec czerwca 2013 r. ukazują, że to mikrofirmy otrzymały największą liczbę kredytów, ale już pod względem ich wartości znalazły się za małymi przedsiębiorstwami. Nie dziwi to Tomasza Liperta, który spodziewał się takich proporcji.

— Decydując się na wprowadzenie oferty, mieliśmy świadomość, że ze względu na mniejsze wartości kredytów w przypadku mikroprzedsiębiorstw liczba udzielonych gwarancji będzie większa. Z tego też względu musieliśmy przygotować proste procedury, pozwalające na sprawne obsłużenie znacznie większej liczby wniosków niż w przypadku firm średnich i dużych — mówi ekspert z Raiffeisen Polbank.

Do końca czerwca BGK udzielił łącznie 1,725 mld zł gwarancji, dzięki którym banki kredytujące przyznały kredyty obrotowe o łącznej wartości około 2,97 mld zł.

Lepsze warunki

Mniejsze ryzyko związane z kredytowaniem wspieranym przez BGK spowodowało, że niektóre banki zaproponowały przedsiębiorcom atrakcyjniejsze warunki niż w przypadku standardowych kredytów. Na przykład, w Idea Banku wnioskodawcy mogą otrzymać większą, nawet o połowę, kwotę kredytu niż przy standardowym finansowaniu oraz marżę niższą nawet o 5 pkt proc.

W Raiffeisen Polbank natomiast oprocentowanie może być niższe o około 1,5 pkt proc., a kwota kredytu prawie dwukrotnie wyższa. Żadnych różnic w porównaniu ze standardową ofertą, z wyjątkiem samej gwarancji, nie deklarują Bank Ochrony Środowiska, Deutsche Bank PBC, ING Bank Śląski i Toyota Bank.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu