Nie wyobrażam sobie, żeby powszechny 19-proc. podatek dochodowy od osób fizycznych nie wszedł w życie. Wszelkie próby jego ograniczenia do niektórych tylko kategorii podatników są bzdurą.
Po pierwsze — ze względów konstytucyjnych, ponieważ taka sama działalność gospodarcza nie może być rożnie opodatkowana. Po drugie — nadzieje na spadek bezrobocia w Polsce możemy wiązać wyłącznie z działalnością małych firm, opodatkowanych PIT. Miejsca pracy będą tworzyli właśnie mali przedsiębiorcy, rozszerzający lub dopiero rozpoczynający działalność. Jeżeli rząd rzeczywiście chce aktywnie walczyć z bezrobociem i utrzymać 5-proc. tempo wzrostu, to musi przeforsować opodatkowanie również ich stawką 19-proc. I tak wprowadzimy tę jednakową stopę podatku dochodowego dla wszystkich. Najlepiej więc, gdyby nastąpiło to już od 1 stycznia 2004 r. Nie wiem, czemu ta nieuchronna decyzja miałaby zostać odłożona.
Ta sama uwaga dotyczy całej reformy finansów publicznych, która ma również poczekać do roku 2005. Moim zdaniem, jest to zwyczajne okłamywanie polskiego społeczeństwa. Reformę trzeba zacząć wprowadzać już z pierwszym unijnym budżetem, czyli od 1 stycznia 2004 r. Dzięki temu konieczne cięcia wydatków byłyby łatwiejsze do zaakceptowania. Jeśli tego nie zrobimy, to już za rok możemy znaleźć się w sytuacji naprawdę dramatycznej.
H. Janiszewski, wiceprezes PRB