Hakerzy będą chcieli zarabiać na wirusach

Marcin Złoch
05-01-2005, 00:00

Ubiegły rok był rekordowy pod względem ilości nowo wykrytych wirusów. Po raz pierwszy pojawiły się wirusy mogące zaszkodzić urządzeniom przenośnym.

Założona w 1988 roku w Finlandii F-Secure Corporation jest dostawcą oprogramowania mającego zabezpieczać komputery przed atakami hakerów i wirusami komputerowymi. Analitycy firmy w specjalnym raporcie pokusili się o próbę opisania minionego roku pod względem zagrożeń czyhających na użytkowników komputerów podłączonych do sieci.

— Z perspektywy bezpieczeństwa komputerów, rok 2004 można podzielić na dwie części. Początek obfitował w rekordową ilość nowych wirusów. W drugiej połowie roku sytuacja się uspokoiła. Od lipca pojawiło się zaledwie kilka nowych robaków internetowych — twierdzi Michał Iwan, product manager F-Secure w spółce Veracomp, będącej wyłącznym przedstawicielem fińskiej firmy w Polsce.

Na zamówienie

Według F-Secure, w minionym roku można było dostrzec kilka dominujących rodzajów zagrożeń systemów komputerowych. Głównym trendem miał być masowy wzrost e-maili, których celem było wyłudzenie poufnych danych użytkowników, w tym numerów kart kredytowych i kont bankowych. Pojawiły się wirusy pisane na zamówienie, za którego realizację twórcy otrzymywali zapłatę. Na sześć największych epidemii komputerowych w 2004 (Bagle, Mydoom, Netsky, Sasser, Korgo, Sober), trzy (Bagle, Mydoom, Korgo) zostały stworzone na zlecenie. W 2004 r. intensywnie rozprzestrzeniał się także spam. Około 70 proc. wszystkich maili jest obecnie spamem.

— Polscy menedżerowie nieźle wyposażają firmy w antywirusy i firewalle, niestety jeśli chodzi o zabezpieczenia antyspamowe, świadomość jest ciągle zbyt niska — twierdzi Michał Iwan.

W 2004 r. pojawiły się po raz pierwszy wirusy mogące zaszkodzić urządzeniom przenośnym. W lipcu znaleziono wirusa zdolnego zarazić urządzenia PocketPC. W czerwcu odkryto robaka Cabir, napisanego specjalnie dla telefonów komórkowych z systemem Symbian, czyli dla najdroższych i najbardziej zaawansowanych modeli.

Strach w ruchu

W listopadzie wykryto wirusa, który kasował funkcje telefonu, pozostawiając jedynie możliwości prowadzenia rozmów. Analitycy F-Secure odkryli także grę–wirusa pt. Mosquitos. Robak zaszyty w grze wysyłał wiadomości SMS na numery typu 0-700, generując wysokie rachunki telefoniczne właścicielom zainfekowanych komórek.

— Rok 2004 był przełomowy. Powstało mało wirusów pustoszących system operacyjny i uniemożliwiających korzystanie z komputera. Rozwój zagrożeń posunie się raczej w stronę komercyjnego wykorzystywania zdobywanych danych np. numerów kart kredytowych. Dodatkowo coraz wiekszy nacisk hakerzy będą kładli na próby nieuprawnionego wykorzystywania urządzeń mobilnych. Sprawny wirus łączący niespodziewającego się takich działań właściciela komórki z numerem o podwyższonej wartości należącym do hakera może szybko wzbogacić włamywacza — twierdzi Michał Iwan.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Hakerzy będą chcieli zarabiać na wirusach