Handlowcy czują się jak w biurze

Marcin Złoch
opublikowano: 2004-12-15 00:00

Oprogramowanie dla mobilnych handlowców usprawnia zarządzanie działem sprzedaży.

Firma IDC szacuje, że pod koniec 2006 roku dwie trzecie pracowników w Stanach Zjednoczonych będzie klasyfikowanych jako pracownicy mobilni wykorzystujący na co dzień w pracy aplikacje mobilne. To znaczny wzrost rynku, obecnie nawet połowa pracowników nie jest mobilna. Czym są aplikacje mobilne? To nic innego jak oprogramowanie, które ma pomagać w organizacji działalności przedstawicieli handlowych, serwisantów, merchandiserów oraz wszelakich innych osób, które wykonują swoją pracę poza siedzibą firmy. Mają ułatwiać komunikację w ramach organizacji oraz zapewniają dostęp do aktualnych danych potrzebnych w pracy takich przedstawicieli. Aplikacje wspomagają zbieranie zamówień, zbieranie informacji o ilości towarów, planowanie i zarządzanie harmonogramami pracy przedstawicieli handlowych, a także prowadzenie badań rynkowych. Dzięki takim aplikacjom możliwe jest zarządzanie strukturą pracowników terenowych z poziomu centrali, koordynowanie harmonogramów ich pracy, a także prowadzenie na bieżąco analiz sprzedaży i aktywności handlowej.

— Zwykle usługi mobilne przyszło nam kojarzyć z zapracowanymi „białymi kołnierzykami”, którzy o każdej porze dnia i nocy zapamiętale kreślą coś rysikiem w swoim PDA, czyli notatniku elektronicznym. Natomiast mało osób zdaje sobie sprawę, że mobilna rewolucja dotarła już pod strzechy. HSCSD, GPRS czy EDGE rewolucjonizują rynek transmisji danych w terenie. Drugim elementem rewolucji są same systemy informatyczne przedsiębiorstw, dużo bardziej otwarte na różne formy wymiany danych, niż w przeszłości — twierdzi Grzegorz Widera ze spółki Lumena.

Pakiety od komórkowców

Do funkcjonowania aplikacji mobilnych niezbędny jest nośnik danych. Zazwyczaj jest to pakietowa transmisja danych oferowana przez operatorów sieci komórkowych. W skrócie — przenośny komputer przedstawiciela handlowego, dzięki wbudowanej karcie SIM lub dołączonemu telefonowi, łączy się z systemem informatycznym w firmie.

— Usługi związane z przesyłaniem danych zapewniają m.in.: stałą łączność z zasobami internetu i intranetów firmowych, dostęp do baz danych, kont pocztowych i firmowych serwerów WWW. A poprzez to możliwość stałego kontaktu pracowników z siecią informacyjną firmy oraz przekazywania i pobierania danych — wylicza Elżbieta Sadowska z Polkomtela, operatora sieci Plus GSM.

W najbliższym czasie tę rolę GPRS poza budynkami ma przejąć EDGE i UMTS. Operatorzy telefonii mobilnej pokazują kilka możliwych sposobów wykorzystania tych technologii w przyszłości. Działalność firm mają usprawniać np.: wideorozmowa via UMTS —połączenie głosowe wzbogacone o przekaz obrazu wideo; wideo streaming via UMTS/EDGE/GPRS — przekaz audiowideo z wysoką jakością odbierany bezpośrednio na urządzeniach mobilnych. Możliwa będzie transmisja na żywo z różnych miejsc, mogąca znaleźć wykorzystanie w zastosowaniach korporacyjnych także do dystrybucji materiałów firmowych i szkoleniowych.

Głównie handlowcy

Według dostawców oprogramowania mającego usprawniać pracę mobilnych pracowników, w firmach najczęściej są wykorzystywane aplikacje dedykowane przedstawicielom handlowym.

— Jeżeli firmy mają przedstawicieli handlowych, to są to różnego rodzaju systemy mobilne, od bardzo prostych, służących do zbierania zamówień czy wypełniania ankiet, do bardziej złożonych wspierających cały proces sprzedaży i integrujących na urządzeniach mobilnych również system do komunikacji elektronicznej z partnerami biznesowymi, np. hurtowniami lub dystrybutorami. Te aplikacje umożliwiają z jednej strony usprawnienie działu sprzedaży, niejednokrotnie składający się z rozleglej struktury mobilnych pracowników, a z drugiej pozwalają na pewną kontrolę tych pracowników — twierdzi Jakub Frankiewicz z Comarchu.

Według Marcin Marca, konsultanta biznesowego firmy Trimtab, najczęściej wykorzystywane usługi mobilne to przekazywanie zadań do określonych pracowników terenowych.

— Na przykład sprzedawca lub serwisant zostaje umówiony z potencjalnym klientem przez pracownika call center. Dodatkowo pracownik ma stały dostęp do aktualnych informacji o kliencie. Te funkcje są możliwe poprzez komputery przenośne, naręczne i telefony komórkowe — przekonuje Marcin Marzec.

Z rękawa

Przykładem tego rodzaju aplikacji jest oprogramowanie instalowane na laptopie lub PDA, które emuluje działanie telefonu IP. Podróżujący pracownik, jeżeli jest np. w hotelu lub innym miejscu i ma dostęp do internetu, może zarejestrować się do głównego serwera komunikacyjnego firmy, dzięki czemu ma dostęp do wszystkich funkcjonalności serwera komunikacyjnego, tak jakby był użytkownikiem telefonu IP w głównej siedzibie firmy.

— Może odbierać i nawiązywać połączenia, odbierać pocztę głosową i faksową, ma dostęp do spisów korporacyjnych, może nawiązywać sesje instant messaging. Z tego oprogramowania często korzystają konsultanci firm doradczych pracujący u klienta. Mają dostęp do swoich analiz i materiałów — nie obciążają klienta kosztami — twierdzi Andrzej Sańka z Avaya Poland.

Nie tylko komputery, ale i telefony komórkowe, mogą być urządzeniem, na którym pracują aplikacje mobilne. Przykładowo firma Heuthes opracowała aplikację ISOF-GPS umożliwiającą posiadaczom telefonów GSM uzyskanie dokładnej informacji o lokalizacji w terenie. Informacja o długości i szerokości geograficznej, określona z dokładnością do 10 m, może być dodatkowo naniesiona na mapę terenu pokazywaną na wyświetlaczu telefonu, co ma być przydatne w biznesie, np. do lokalizacji firmowej floty samochodowej. Spółka Q-soft opracowała system InterGSM, dzięki któremu można zasięgać informacji np. o stanach magazynowych, zamówieniach klientów lub zamawiać towar. Wymiana informacji odbywa się na zasadzie wysyłania i odbioru SMS-ów.