HCZ nie dostanie akcji SP
Wszystko wskazuje na to, że Huta Częstochowa nie zostanie dokapitalizowana akcjami Skarbu Państwa. Nie będzie mogła spłacić 35 mln zł zaległości wobec ZUS, co z kolei nie pozwoli jej ugodzić się z wierzycielami. Długi spółki ma m.in. legnickie Inkasso Reform, które wcześniej wystąpiło o upadłość HTS. Wierzyciel w obydwu przypadkach broni się przed znalezieniem na liście układowej.
Huta Częstochowa i resort gospodarki planowały, że spółka zakończy ten rok zyskiem netto przekraczającym 40 mln zł, mimo że na koniec 2000 roku strata sięgała ponad 170 mln zł. Huta miała bowiem ograniczyć koszty finansowe z 257,8 do 59,8 mln zł. Plany te spaliły na panewce. Marian Szparkowski, wiceprezes HCz, twierdzi, że zakładano spadek kosztów finansowych, ponieważ w maju firma miała zostać dokapitalizowana akcjami Skarbu Państwa wartymi około 35 mln zł. Wygląda na to, że nic z tego nie wyjdzie.
Półroczny poślizg
Ministerstwo Skarbu Państwa nie przygotowało, niestety, stosownego wniosku, by przedstawić go Radzie Ministrów. Sprawa jest o tyle pilna, że środki z dokapitalizowania huta miała przeznaczyć na spłatę zaległości wobec ZUS. Wówczas miałaby szansę na realizację układu z wierzycielami, co pozwoliłoby na restrukturyzację blisko 400 mln zł zobowiązań. Na koniec 2000 roku zobowiązania firmy już przekraczały 1 mld zł.
— Rozważane są inne możliwości restrukturyzacji zobowiązań Huty Częstochowa — wyjaśnia enigmatycznie Teresa Zalewska z biura prasowego MSP.
Marian Szparkowski ujawnia jedynie, że hutę może wesprzeć kapitał krajowy.
— Firma ma także dużo zbędnych nieruchomości, które może sprzedać — twierdzi.
Blokada hipoteki
Znalezienie kupca na nieprodukcyjne nieruchomości mogłoby wesprzeć hutę, ale jest bardzo trudne do przeprowadzenia. Częstochowska firma jest bowiem winna około 0,5 mln zł legnickiej spółce Inkasso Reform, która zajmuje się obrotem wierzytelnościami. Inkasso Reform na razie skutecznie broni się przed wpisaniem na listę układową. Legnicka spółka opóźnia uprawomocnienie się stalowej ugody. Inkasso Reform już po decyzji o otwarciu postępowania dokonało sześciu wpisów na hipotekę huty. Teraz sądy decydują, czy było to zgodne z prawem. Rozprawa jest planowana na 19 września w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Specjaliści wskazują, że przy wpisach na hipotekę trudno liczyć na chętnych na nieprodukcyjne nieruchomości.
Inkasso Reform nie chce także znaleźć się na układowej liście Huty Sendzimira. Zdaniem Marka Terelaka, jednego ze wspólników, wczoraj zapadła decyzja o otwarciu postępowania. Zapewnia on, że Inkasso Reform zbiera pełnomocnictwa od wierzycieli, by układ zablokować, będzie też składać wnioski o uzupełnienie dokumentacji, bo ma wątpliwości, czy układ da się zrealizować.



