Dawno już w branży handlowej nie było takich emocji jak w toczącym się właśnie sporze o rynek bonów towarowych, którego wartość szacowana jest na 2-3 mld zł rocznie. Uczestnicy tej rozgrywki, a więc z jednej strony wielkie sieci zrzeszone w Polskiej Organizacji Handlu, i Dystrybucji (POHiD), a z drugiej niezależni emitenci bonów z Sodexho Pass Polska na czele, wstrzymują oddech.
Uchwalona niedawno przez parlament nowelizacja ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która ma zliberalizować rynek bonów, czeka już tylko na podpis prezydenta. Jeśli Lech Kaczyński ją podpisze, do gry o bony wkroczą sieci hipermarketów. Jeśli odrzuci, na rynku tym będą nadal rządzić emitenci nieposiadający własnych sklepów. Obie strony twardo przekonują, że racja leży po ich stronie.
Czy firmy emitujące bony towarowe nie mające własnych sklepów są w stanie wygrać z handlowymi gigantami i co ta batalia oznacza dla przeciętnego, "obdarowanego" bonami Kowalskiego czytaj w poniedziałkowym Pulsie Biznesu.