Spółka zwiększa ofertę, bo latanie do Warszawy przynosi zyski. Głównie jednak za sprawą Polaków. Hiszpanie wybierają inne kierunki.
Air Europa, hiszpańskie linie lotnicze, coraz pewniej czują się na polskim rynku.
— Od maja loty Warszawa-Madryt są już rentowne. Teraz zwiększamy ofertę: od 1 lipca pasażerowie będą mogli polecieć do Madrytu sześć razy w tygodniu — zapowiada Robert Grzybowski, przedstawiciel Air Europa na Polskę.
Air Europa dostosowuje rozkład tak, by pasażerowie mogli przesiadać się w Madrycie na loty długodystansowe m.in. do meksykańskiego Cancun. Dlatego od 1 listopada linia zdecydowała się na nocowanie samolotu na Okęciu.
— To dla nas kosztowne posunięcie, ale umożliwi pasażerom płynne przesiadki w Madrycie na inne trasy oferowane przez Air Europę — tłumaczy przedstawiciel firmy.
Zapewnia, że dodatkowe koszty nie podniosą cen biletów.
Przewoźnik chce zaoferować swoje usługi touroperatorom.
— Planujemy podpisanie kontraktów na zimowe loty na Karaiby, do Brazylii czy Wenezueli. Firma myśli też o Wyspach Kanaryjskich — mówi Robert Grzybowski.
Po kilku miesiącach operacji przewoźnik może się pokusić o pierwsze oceny polskiego rynku.
— Air Europa startowała równolegle z Warszawy i Pragi i już dziś widać, jak różna jest atrakcyjność obu stolic. W przypadku lotów do Madrytu Polacy biją Czechów na głowę, niestety, w drugą stronę jest odwrotnie. Nieporównywalnie więcej Hiszpanów chce lecieć do Pragi niż do Warszawy. Wynika to głównie z o wiele lepszej promocji czeskiej stolicy — komentuje Robert Grzybowski.
I nie ma co liczyć na szybką poprawę.
— Ta różnica będzie się w najbliższym czasie jeszcze pogłębiać. Praga wchodzi do pierwszej ligi turystycznych miast Europy, a Warszawa wciąż nie posiada nawet zintegrowanego centrum — ubolewa Tomasz Dziedzic, ekspert z Instytutu Turystyki.