HK MOŻE DOPROWADZIĆ DO UPADŁOŚCI WIELE FIRM
Zobowiązania spółki z Dąbrowy Górniczej przekroczyły już kwotę 4,4 mld zł
Huta Katowice przez swoją upadłość może doprowadzić do bankructwa kilka śląskich zakładów stalowych oraz zachwiać pozycją rynkową giełdowego Stalexportu. Zobowiązania spółki z Dąbrowy Górniczej przekroczyły bowiem 4,4 mld zł.
Sytuacja finansowa Huty Katowice jest bardzo trudna. Banki odmówiły już dalszego kredytowania działalności przedsiębiorstwa, a ponadto spółka od kilku miesięcy nie wykupuje własnych weksli. Pracownikom zmniejszono premie motywacyjne, a w kilku spółkach zależnych nie otrzymują oni nawet pensji. Prezesi śląskich hut obawiają się ogłoszenia upadłości Huty Katowice oraz tego, że zakład z Dąbrowy Górniczej może otworzyć sądowe postępowanie układowe. W obu tych przypadkach najwięcej stracą na tym wierzyciele HK.
Gigantyczne długi
Ze sprawozdania finansowego Huty Katowice wynika, że spółka ma ponad 4,4 mld zł zobowiązań, z czego kredyty długoterminowe wynoszą 0,8 mld zł, a krótkoterminowe sięgają 1,5 mld zł (stan na koniec sierpnia 2000 r.). Okazuje się, że firma ma na swoim koncie także nie uregulowane zobowiązania z tytułu dostaw i usług, wysokości ponad 1 mld zł.
— Zakład jest naszym największym odbiorcą energii. Jego upadłość nie oznacza od razu zaprzestania produkcji stali. Jednak ta sytuacja odbije się negatywnie na wszystkich dostawcach — wyjaśnia Ireneusz Perkowski, dyrektor Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego.
Za osiem miesięcy 2000 r. Huta Katowice wykazała przychody ze sprzedaży na poziomie 2,5 mld zł, i stratę netto — 57,9 mln zł.
— Huta Katowice zaopatruje kilka zakładów stalowych w surowce, m.in. Hutę Cedler, Bankową, Kościuszko, Batory. Wobec tego jej upadłość będzie bolesna dla całej branży — podkreśla Romuald Talarek, wiceprezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w Katowicach.
Zdaniem Jerzego Szafrugi, prezesa Huty Batory, na ocenę sytuacji HK trzeba jeszcze poczekać.
— W zamian za nasze długi wobec HK, objęła ona 1 września 55 proc. udziałów w spółce Walcownia Blach Grubych Batory. Jeśli HK wyłączy jeden z dwóch pracujących tam pieców, to możemy mieć kłopoty z surowcem — mówi Jerzy Szafruga, prezes Huty Batory.
Kłopoty Huty Katowice mogą negatywnie odbić się również na Stalexporcie. Około 20 proc. przychodów giełdowej spółki stanowiły dostawy wyrobów z HK, poza tym była ona poręczycielem kredytów zaciąganych przez Hutę Katowice.
— Nasze poręczenia kredytowe dla Huty Katowice wynoszą 23,5 mln zł. Mamy podpisane umowy handlowe na eksport ich wyrobów. Gdyby rzeczywiście doszło do upadłości HK, musielibyśmy szukać nowych dostawców — twierdzi Zbigniew Obarzanowski, pełnomocnik ds. obsługi władz Stalexportu.
Prezes zmienia zdanie
Mirosław Wróbel kieruje Hutą Katowice od 1998 r. W tym czasie publicznie przedstawiał kilka pomysłów na funkcjonowanie spółki, zapewniając jednocześnie, że prowadzona restrukturyzacja przynosi wymierne efekty. Marzył o wprowadzeniu firmy na giełdę, potem mówił o autorskim projekcie konsolidacji branży wokół Huty Katowice. Sugerował również, że wejście inwestora zagranicznego — koncernu Corus, do jednej ze spółek, jest przesądzone. Analitycy branży sceptycznie oceniali wypowiedzi szefa Huty Katowice.
— Środowisko hutnicze nie podzielało optymizmu prezesa Wróbla. Wiadomo, że Huta Katowice ma kłopoty ze spłatą kredytów bankowych. Prawdopodobnie jeden z banków złoży wniosek o ogłoszenie upadłości spółki — mówi jeden z analityków.
Może zyskać inwestor
Ogłoszenie upadłości Huty Katowice może być korzystne dla potencjalnego inwestora, który zechce przejąć zakład, ponieważ syndyk masy upadłościowej, może część majątku produkcyjnego mu sprzedać bez obciążeń finansowych. Zdaniem Lecha Skrzypczyka, prezesa Huty Częstochowa, na upadłości HK może zyskać tylko ten, kto zechce tanio przejąć spółkę oraz rynek zbytu.