Oficjalnie decyzja jeszcze nie zapadła, ale wieści z MSP potwierdzają intensywne przygotowania do połączenia Polf w jedną firmę.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) przygotowuje konsolidację Polf należących do Polskiego Holdingu Farmaceutycznego (PHF). Idea przekształcenia holdingu w koncern pojawiła się już w 2005 r. — jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, ale ostatnio sprawa nabrała rumieńców.
Jest zgoda
Wojciech Jasiński, minister skarbu, wstępnie zaakceptował powołanie nowej formy działalności trzech fabryk leków — tak wynika z informacji, które uzyskaliśmy nieoficjalnie w MSP.
Teraz trwa przygotowanie nowej strategii, którą musi zatwierdzić rząd.
— W piątek, po analizie dokumentów na temat dotychczasowej działalności holdingu, zaproponujemy ministrowi zmiany w rządowym programie dla PHF. Najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie Polf Warszawa, Pabianice i Tarchomin w jedną spółkę. Tak należało zrobić od razu, kiedy powstawał PHF, zamiast przez miesiące zastanawiać się, jakiego rodzaju ma to być holding — mówi nasz rozmówca z MSP, który pragnie zachować anonimowość.
— Nie widziałam jeszcze żadnego podpisanego dokumentu, który miałby świadczyć o tym, że minister oficjalnie podjął decyzję, ale oczywiste jest, że pracujemy nad tym pomysłem. To jedyne sensowne rozwiązanie. Popiera je także minister Maciej Heydel, który odpowiada za sektor farmacji — przyznaje Irmina Jabłońska, prezes rady nadzorczej PHF.
Minister Heydel był wczoraj nieuchwytny. Dyskrecja wokół tego tematu ma uzasadnione powody. MSP obawia się reakcji związków zawodowych, którym połączenie trzech spółek na pewno się nie spodoba. Przestaną funkcjonować jako oddzielne firmy, a staną się fabrykami — oddziałami podlegającymi jednemu zarządowi.
Wzorzec z Torunia
Połączenie Polf ma być wzorowane na inkorporacji cukrowni z toruńskiej Krajowej Spółki Cukrowej (KSC). Firma powstała w sierpniu 2002 r. jako holding skupiający zależne kapitałowo cukrownie. We wrześniu 2003 r. rozpoczęło się łączenie spółek ze spółką holdingową. Włączenie do KSC 26 cukrowni — spółek akcyjnych i jednego podmiotu handlującego cukrem zajęło przeszło dwa lata. MSP dobrze ocenia efekty inkorporacji cukrowni. Kontrola jednego zarządu nad działalnością wszystkich cukrowni wywarła korzystny wpływ na rentowność firmy, która zaczęła notować zyski. Nasz informator zastrzega się jednak, że ten model nie jest jeszcze przesądzony.
— Holding może też zostać „przerobiony” z finansowego na operacyjny — mówi pracownik MSP.
Takie posunięcie przewidywał jeszcze poprzedni minister Jacek Socha. Może ono jednak skonfliktowanej grupie nie wystarczyć. W PHF brakuje spójnego działania właściwie od czasu powołania holdingu. Spółki starają się utrzymać jak najwięcej samodzielności. Mimo programu naprawczego, a nawet kilku, zamawianych samodzielnie przez zarządy Polf, firmom nie udało się osiągnąć porozumienia co do wspólnych zakupów, sprzedaży czy promocji. O ile Pabianice i Tarchomin w 2005 r. poprawiły wyniki finansowe, o tyle Polfa Warszawa już nie umiała sobie na rynku poradzić tak dobrze (patrz wykres).



