Podczas Euro 2012 miejsc w hotelach będą potrzebowali nie tylko kibice. Zgodnie z wymaganiami Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) pulę miejsc przeznaczono dla tzw. rodziny UEFA, czyli działaczy piłkarskich, przedstawicieli federacji narodowych i sponsorów.
— Dla piłkarzy, rodziny UEFA i mediów zarezerwowane są hotele cztero- i pięciogwiazdkowe, a także, w drodze wyjątku, najlepsze trzygwiazdkowe. Ich położenie ma umożliwić dojazd do lotniska maksymalnie w godzinę — wyjaśnia Dorota Malinowska, konsultant ds. nieruchomości hotelowych Cushman & Wakefield.
Nocleg dla wszystkich
Według najnowszych danych Cushman & Wakefield, w 2011 r. polska baza hotelowa powiększyła się o 194 skategoryzowane obiekty, które oferują ponad 14,6 tys. miejsc noclegowych w około 7,3 tys. pokojach. Nowe hotele to przede wszystkim obiekty trzy- i dwugwiazdkowe.
Najwięcej hoteli skategoryzowano w województwach małopolskim i śląskim (odpowiednio 32 i 21). Z kolei w Lubuskiem nie powstał żaden nowy hotel.
Na 2012 r. zaplanowano otwarcie przede wszystkim hoteli trzy- i czterogwiazdkowych w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Kilka powstanie w mniejszych miastach, takich jak Toruń, Suwałki i Białystok. Udział rynkowy hoteli ekonomicznych prawdopodobnie nie będzie znaczący, ale dużą część tej grupy będą stanowiły obiekty należące do znanych sieci.
W Warszawie działa już hotel B&B. Hotele Ibis oraz Ibis Budget (Accor) zostaną wkrótce otwarte w Warszawie i Krakowie, Campanile i Première Classe (Louvre) we Wrocławiu, Holiday Inn Express w Warszawie i Wałbrzychu oraz Hampton by Hilton w Świnoujściu.
Choć zdaniem ekspertów będziemy w stanie zapewnić noclegi wszystkim zainteresowanym, wykorzystując nie tylko hotele, ale również ośrodki wczasowe, apartamenty wakacyjne i kwatery prywatne, to jeszcze dwa lata temu plany były ambitniejsze.
— Niestety niewiele planów uda się zrealizować. Zapowiadano budowę wielu hoteli, ale przez problemy z finansowaniem, pogorszenie koniunktury i przeciągające się procedury administracyjne powstało lub powstanie tylko kilka istotnych obiektów, m.in. Hilton w Gdańsku, B&B w Warszawie, Premiere Classe i Campanile we Wrocławiu — wylicza Adam Konieczny, starszy konsultant w DTZ.
Oczekiwanie na gości
Jeszcze kilka lat temu wielu inwestorów niezwiązanych z branżą hotelarską, zachęconych wizją wysokich zarobków podczas Euro 2012, zamierzało budować hotele. Niestety problemy z finansowaniem bankowym i droga ziemia kupiona w czasie prosperity spowodowały, że niektórzy zrezygnowali z tych planów i w miejsce hoteli zdecydowali się na budowę np. biurowców.
Wymagany przez banki wkład własny to około 50 proc. Czasem — przy doświadczonym inwestorze i dobrym biznesplanie — bank finansuje 60 proc. wartości inwestycji.
— W Polsce jest względnie niewiele markowych hoteli ekonomicznych o standardzie dwóch, trzech gwiazdek, jednak rosnące zainteresowanie międzynarodowych sieci zarządzaniem tego typu obiektami może świadczyć o dojrzewaniu naszego rynku hotelowego — ocenia Dorota Malinowska.
Według Adama Koniecznego, polskim problemem jest to, że dwa hotele tej samej kategorii mogą się bardzo różnić i w związku z tym liczba gwiazdek nie powinna być kryterium wyboru miejsca pobytu. Dlatego zagraniczni goście mogą być zaskoczeni. Opinie wśród hotelarzy są podzielone. Są tacy, którzy śpią spokojnie, nie obawiając się pustych pokoi, ale nie brakuje również głosów, że mistrzostwa nie będą takim sukcesem dla branży na jaki wszyscy liczyli.
Największe zainteresowanie hotelami jest w miastach, w których będą rozgrywane mecze — w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście, ale nawet obiekty położone 100 km od tych miast mają szanse na odwiedziny kibiców.
Najkorzystniejsza jest sytuacja w Warszawie gdzie rozegranych będzie pięć meczy. We Wrocławiu i Poznaniu odbędą się trzy spotkania, a więc wypełnienie bazy noclegowej na cały czas Euro 2012 nie będzie już takie proste. Zwykle jednak w czerwcu frekwencja w hotelach jest duża, więc również w dni poza rozgrywkami nie powinno być źle. &