Choć w Polsce działa już 8 z 10 największych na świecie sieci, to niektóre z nich, np. Hilton, nadal bazują na własnych obiektach. Przyczyną tego stanu rzeczy jest brak inwestorów zdecydowanych na ulokowanie tak dużego kapitału. Problemem może być też niecierpliwość franczyzobiorców. W przypadku inwestycji w obiekt hotelowy na zwrot kapitału będą musieli poczekać co najmniej kilka lat. Mimo trudności, jakie stoją przed polskimi hotelarzami, coraz chętniej wiążą się oni z sieciami. Te z kolei, widząc w jak niewielkim stopniu zagospodarowany jest nasz rynek, z entuzjazmem podchodzą do rozmów z polskimi inwestorami. Tak jest w przypadku obecnej od dziesięciu lat w Polsce sieci Best Western.

W Polsce nastąpiło już nasycenie hotelami luksusowymi. Jest to więc moment na ekspansję sieci, które tak jak Best Western oferują obiekty w różnych kategoriach.
Zapotrzebowanie na hotele trzy- i czterogwiazdkowe i pomoc ze strony sieci sprawiają, że właściciele hoteli marki Best Western nie martwią się o obłożenie pokoi. Szeroko rozwinięte kanały dystrybucji, współpraca z portalami rezerwacyjnymi, tour operatorami i światowymi korporacjami pomagają utrzymać liczbę hotelowych gości na niezmiennym poziomie.