HSBC w superlatywach o złotym

opublikowano: 2009-08-06 14:44

Na koniec roku za euro zapłacimy 3,8 zł. A to dopiero początek. To wnioski z najnowszego raportu brytyjskiego HSBC - banku który przewidział zwrot na złotym i GPW.

„Zwrot na złotym” – takim tytułem opatrzono raport specjalistów HSBC z 5 sierpnia. Przewidują oni proces gwałtownego powrotu do zdrowia naszej waluty, który „choć z opóźnieniem, właśnie się rozpoczął”.
„Wierzymy, że złoty w najbliższych miesiącach będzie się umacniał i na koniec roku osiągnie poziom 3,8 zł za euro. Później dalej będzie rósł w siłę” – czytamy w raporcie. Na koniec przyszłego roku euro ma już kosztować nad Wisłą tylko 3,4 zł.

Skąd ten optymizm? „Na świecie wzrósł apetyt na ryzyko. To umacnia wszystkie waluty w regionie Europy Środkowo-Wschodniej” – argumentują analitycy HSBC. W przypadku złotego gwałtowne umocnienie zaczęła się dopiero z początkiem lipca. Wtedy za euro Polacy płacili nawet 4,5 zł. W czwartek – już tyko 4,14 zł. Sygnałem do zakupów naszej waluty było – według HSBC – bardzo dobre dane dotyczące salda na rachunku obrotów bieżących, które zresztą potwierdziły tylko siłę polskiej gospodarki na tle słabych sąsiadów.
„Do tej pory wyższy wzrost PKB i konsumpcja w Polsce, oraz mocniejsza izolacja od Zachodu (w postaci mniejszego udziału eksportu w PKB) nie przekładała się na siłę złotego” – czytamy w raporcie.

Brytyjscy eksperci zauważają również, że złoty został zbyt mocno przeceniony między październikiem a marcem tego roku – zwłaszcza w porównaniu do innych walut naszego regionu (chociażby węgierskim forintem). I to pomimo relatywnej siły polskiej gospodarki. HSBC wylicza, że naszej walucie zaszkodziła wtedy największa płynność rynku walutowego w regionie (rynek złotego jest dwa razy większy od rynku forinta i czeskiej korony razem wziętych), rozluźnienie polityki pieniężnej i zmniejszające się szanse na przyjęcie euro w 2012 roku.

Raporty HSBC warto czytać. W ostatnich miesiącach sprawdzały się, jak mało których analityków. Już miesiąc temu Brytyjczycy przewidywali, że złoty zacznie w błyskawicznym tempie odrabiać straty. W połowie lutego, czyli w samym dołku koniunktury na GPW, podwyższyli natomiast rekomendację dla polskich akcji i obwieścili „powstrzymanie wyprzedaży złotego, która dotąd uderzała w akcje”.