Hydrobudowa czeka na kupca
Przejęcie kontroli nad spółką pochłonie około 100 mln zł
MIĘDZY GIGANTAMI: Na przejęcie Hydrobudowy Gdańsk, kierowanej przez Wiesława Ochnika (na zdjęciu z lewej), mają ochotę zarówno Budimex (prezes Marek Michałowski), jak i Polimex-Cekop (prezes Maciej Męclewski). Wygra ten, kto przekona do siebie załogę i management. fot. ARC
Inwestor strategiczny dla Hydrobudowy Gdańsk może zostać wyłoniony już w marcu. Najpoważniejszymi kandydatami są Polimex-Cekop i Budimex.
Hydrobudowa Gdańsk jeszcze w pierwszym półroczu ma pozyskać inwestora strategicznego. Niewykluczone, że jego wybór nastąpi nawet przed końcem marca. Największe szanse na zakup od XI NFI ponad 42 proc. akcji gdańskiej spółki mają Polimex-Cekop i Budimex. Walorami Hydrobudowy zainteresowani są także szwedzki koncern NCC i kielecki Exbud. Przedstawiciele tych ostatnich nie komentują jednak tych informacji.
— Zainteresowanie zakupem akcji ze strony potencjalnych inwestorów jest duże. Rozmowy powinny zakończyć się do połowy roku. Na tym etapie nie mogę ujawniać szczegółów — mówi Janusz Pałucki, wiceprezes Trinity Fund Management, firmy zarządzającej XI i III NFI.
Wzmocnienie sił
W rękach XI NFI znajduje się ponad 42 proc. akcji Hydrobudowy, które dają prawie 30 proc. głosów na WZA. Prawdopodobnie kilka procent akcji spółki ma też III NFI. Wartość akcji posiadanych przez oba fundusze można oszacować na 30 mln zł. Jednak inwestor, który zechce przejąć pełną kontrolę nad gdańską spółką, musi — zdaniem analityków — wyłożyć jeszcze 70 mln zł. Kwota ta obejmuje koszt zakupu akcji od jej pracowników i kierownictwa (ponad 20 proc.) oraz wykupienie papierów spółki z giełdy po ogłoszeniu wezwania.
Nie zraża to chętnych do objęcia udziałów w gdańskiej spółce.
— Nie mamy jeszcze firmy budowlanej na północy Polski. Realizujemy z nią od lat budowy na terenie Libii poprzez wspólnie powołaną firmę Porty. Interesuje nas tylko kontrolny pakiet akcji — podkreśla Justyn Wysocki, wiceprezes Polimexu-Cekop.
Chęć zakupu akcji Hydrobudowy potwierdza także Budimex.
— Prowadzimy rozmowy, ale nie mogę ujawnić, na jakim są etapie — twierdzi Waldemar Mierzwa z Budimexu.
Firma chce stworzyć na północy Polski centrum wykonawstwa (z Hydrobudową na czele), którego roczny obrót za 2-3 lata osiągnąłby poziom 500 mln zł. Początkiem realizacji takiej strategii było powołanie kilka miesięcy temu spółki budowlanej Budimex-Trójmiasto.
W rękach zarządu
Wybór inwestora dla Hydrobudowy nie zależy jednak tylko od XI NFI. W myśl umowy zawartej między spółką a Trinity Fund Management, firma zarządzająca NFI nie sprzeda swojego pakietu akcji bez akceptacji zarządu gdańskiej spółki.
— Bez względu na to, kto kupi nasze akcje od XI NFI, musi to być przyjazne przejęcie — podkreśla Wiesław Ochnik, prezes Hydrobudowy Gdańsk.
Hydrobudowa ma mocny atut w rękach, gdyż pracownicy przedsiębiorstwa wraz z kierownictwem posiadają 21,4- proc. udział w kapitale akcyjnym, dający ponad 45 proc. głosów na WZA. Praktycznie więc to zarząd gdańskiej spółki zadecyduje o tym, kto zostanie inwestorem.