Hyundai może wjechać do Warszawy

opublikowano: 25-04-2019, 22:00

Pesa nie będzie już odwoływać się od wyboru oferty Koreańczyków w przetargu na stołeczne tramwaje.

Rosną szanse koreańskiego Hyundaia na podpisanie umowy na dostawę ponad 200 tramwajów dla Warszawy. Jego oferta została kilkakrotnie uznana przez Tramwaje Warszawskie za najkorzystniejszą, ale od wyboru odwoływał się główny konkurent — bydgoska Pesa. Jej oferta była jednak około 500 mln zł droższa od kosztorysu sięgającego 1,88 mld zł netto. Oferta Koreańczyków opiewała na 1,82 mld zł netto.

Tramwaje
Warszawskie, którymi kieruje Wojciech Bartelski ogłosiły pierwszy przetarg na
zakup pojazdów w lutym 2017 r., ale po wielu sporach prawnych został
unieważniony. Drugi być może wkrótce uda się rozstrzygnąć?
Wyświetl galerię [1/2]

Serial w odcinkach:

Tramwaje Warszawskie, którymi kieruje Wojciech Bartelski ogłosiły pierwszy przetarg na zakup pojazdów w lutym 2017 r., ale po wielu sporach prawnych został unieważniony. Drugi być może wkrótce uda się rozstrzygnąć? Fot. Marek Wiśniewski

Dotychczasowe orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), będące skutkiem odwołań Pesy, wskazywały wprawdzie m.in. konieczność wprowadzenia korekt w ofercie koreańskiej, ale nie wyeliminowały Hyundaia z gry.

Niedawno Tramwaje Warszawskie ponownie wybrały jego ofertę. Wczoraj o północy minął termin na odwołanie się od ich wyboru. Maciej Grześkowiak, rzecznik Pesy, poinformował „PB”, że spółka nie będzie się już odwoływać, a Maciej Dutkiewicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich, że brak odwołania pozwoli im wystąpić z wnioskiem o kontrolę postępowania przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Jeśli w okresie 30 dni nie zakwestionujeon decyzji przetargowych, Tramwaje Warszawskie będą mogły podpisać z Hyundaiem umowę. W optymistycznym wariancie może to nastąpić na przełomie maja i czerwca. Reprezentujący Hyundaia w Polsce Marcin Jędryczka na razie nie komentuje sprawy, chce poczekać na zakończenie procedury oceny oferty, by mieć pewność, że umowa faktycznie zostanie podpisana. Zapewnia jednak, że koncern nie próżnuje i przygotowuje się do realizacji kontraktu, gdyż harmonogram jest bardzo napięty. Pierwszy skład powinien zostać dostarczony już w 22 miesiące od podpisania umowy.

Przeciwnicy wyboru oferty Hyundaia prognozowali, że nie uda mu się dotrzymać terminu, ponieważ nie ma w Polsce żadnego potencjału produkcyjnego. Hyundai zapowiadał jednak budowę punktu serwisowego w pobliżu Warszawy oraz inwestycje w zakład w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy