IGroup nie stoi pod ścianą

KL
opublikowano: 2008-10-14 00:00

Giełda Internet Group wrócił do pomysłu emisji, choć zapewnia, że nic na siłę. Prognozy jednak może obniżyć.

Giełda Internet Group wrócił do pomysłu emisji, choć zapewnia, że nic na siłę. Prognozy jednak może obniżyć.

Internet Group informował niedawno, że zwrócił się do Komisji Nadzoru Finansowego o odwieszenie prac nad prospektem. Wcześniej zawiesił je w związku z niekorzystną koniunkturą na warszawskiej giełdzie. Co sprawiło, że zarząd zmienił zdanie?

— Absolutnie nie działamy pod żadną presją. Nie musimy przeprowadzać emisji na siłę, niezależnie od koniunktury. Mamy jednak sygnały od zainteresowanych inwestorów, poza tym chcieliśmy po prostu doprowadzić prace nad prospektem do końca — wyjaśnia Jan Ryszard Wojciechowski, prezes Internet Group.

Spółka chciała sprzedać niemal 11 mln akcji po cenie nominalnej 1,2 zł. Nie podawała jeszcze możliwej ceny emisyjnej (jej akcje kosztują obecnie 2,8 zł). Planuje, że za pieniądze z oferty spłaci zadłużenie, które kwartał po kwartale obciąża jej wynik finansowy.

Dług zaciągnięto na przejęcie firmy Call Center Poland. Internet Group chciała poprzez przejęcie poszerzyć swoje portfolio. Zajmuje się już m.in. telekomunikacją, reklamą, internetem i własnie usługami call center.

Prezes Wojciechowski zapowiada, że jeśli do oferty nie dojdzie, spółka może skorzystać z rolowania zadłużenia. Jednak to ostatnie rozwiązanie wcale nie poprawi jej wyniku. IGroup ostrzegał wcześniej, że możliwe jest nawet obniżenie prognozy (na razie zakłada ona 13,2 mln zł zysku netto w 2008 r.).

— To wciąż realny scenariusz. Jednak o tym, czy tak się stanie, zadecydujemy ostatecznie po wynikach z trzeciego kwartału — informuje Jan Ryszard Wojciechowski.