Czy polskie miasta mają podobne „symbole zieleni”, które mogłyby być z nimi kojarzone, a jeśli tak, jaką mają one wartość materialną? Sprawdzili to eksperci spółki Cenatorium, którzy wycenili wybrane parki w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu i Szczecinie.

Polacy lubią parki, twierdzą że ich otoczenie pozytywnie wpływa na wydajność pracy. Według badań Global Garder Report - spędzamy w nich około 30 minut dziennie. Mają sporą wartość niematerialną, ale też mierzalną realnymi pieniędzmi.
Wśród przeanalizowanych pod względem wartości na czele znalazły się Pola Mokotowskie w Warszawie. Obszar o powierzchni 68,64 ha - jak wyliczył Cenatorium – ma wartość 2,9 mld zł, czyli około 5,6 tys, zł za m2. Wydaje się, że to sporo. Ale jedynie w odniesieniu do krajowej "konkurencji".
Ikona Nowego Jorku wyceniana jest bowiem na aż 11 tys. USD (33 tys. zł) za metr kwadratowy. To niemal 6 razy więcej niż wartość podobnego skrawka terenu w najpopularniejszym parku w polskiej stolicy..
Krajowym wiceliderem są krakowskie Błonia. Zajmujący 48 ha park wyceniany jest na 935 mln zł. Cena za metr kwadratowy tego terenu to 2,4 tys. zł.
Trzecie miejsce przypadło gdańskiemu Parkowi Ronalda Regana. W tym przypadku wartość 55,5 ha oszacowana została na 475 mln zł, co daje 1,1 tys. zł za m2.
Tuż za podium znalazły się tereny rekreacyjne ze stolicy Wielkopolski. Poznański Park Karola Marcinkowskiego o powierzchni 9,5 ha ma wartość około 100 mln zł, a cena metra kwadratowego wynosi niemal 1 tys. zł.
Zestawienie zamykają szczecińskie Jasne Błonia z przepiękną aleją z ponad 190 platanami. Park ma 6,47 ha, a cena metra kwadratowego została wyceniona na 1,4 tys. zł. Oznacza to, że całość ma wartość 93 mln zł.
