IMPEXMETAL MYŚLI O ROZBUDOWIE GRUPY
Na 30 proc. akcji ZML Kęty inwestor musiałby wyłożyć 180 mln złotych
CZAS NA INWESTORA: Impexmetal, kierowany przez Jacka Krawca (na zdj. z prawej), może zaangażować się kapitałowo w Zakłady Metali Lekkich Kęty, których prezesem jest Jan Kryjak. Za pakiet należący do Skarbu Państwa i funduszy inwestycyjnych trzeba będzie zapłacić minimum 180 mln zł. Warszawskiej firmy może nie być stać na taki wydatek. Ponadto Kęty nie byłyby zadowolone z takiego inwestora. fot. GK, ARC
Ważą się losy 16 proc. akcji Zakładów Metali Lekkich Kęty, należących obecnie do Skarbu Państwa. Niewykluczone, że trafią one w ręce inwestora branżowego, a w grę wchodzi Impexmetal.
Według nieoficjalnych informacji, do zakupu akcji Zakładów Metali Lekkich Kęty przymierza się Impexmetal.
Warszawska spółka robiła już przymiarki do przejęcia Kęt w trakcie ich prywatyzacji. Obecnie w grę wchodziłby zakup ponad 16-proc. pakietu akcji znajdujących się w posiadaniu Skarbu Państwa. Resort już w marcu zamierzał je sprzedać, ale przetarg został unieważniony, ponieważ potencjalni inwestorzy nie spełniali oczekiwań resortu skarbu. Wiadomo jednocześnie, że sprzedaż swoich akcji rozważają dwa fundusze, zaangażowane kapitałowo w Kęty od pięciu lat. Chodzi o Polish Private Equity I i Polish Private Equity II, zarządzane przez Enterprise Investors.
Kurs akcji spada
Objęcie akcji należących do resortu skarbu oraz kontrolowanych przez Enterprise Investors zapewniłoby ponad 30-proc. udział w kapitale akcyjnym Kęt. Ostatnie ruchy, czyli sprzedaż mniejszych pakietów akcji spółki, prawdopodobnie przez fundusze inwestycyjne, może świadczyć o skupowaniu udziałów przez jednego inwestora.
Zarząd Impexmetalu nie chce wypowiadać się na temat ewentualnego przejęcia Kęt. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że jest to dobry moment na inwestowanie w tę firmę, gdyż kurs jej akcji w ciągu dwóch miesięcy spadł z 70 zł w lipcu do niewiele ponad 40 zł w ostatnich dniach. Na giełdową przecenę akcji spółki wpłynęły prognozy finansowe zarządu Kęt na 2000 rok, czyli korekta zysku netto spółki z 27 mln zł do 13 mln zł.
— Być może tę sytuację, czyli niedoszacowanie akcji, chce wykorzystać przyszły inwestor zainteresowany Kętami — twierdzi pragnący zachować anonimowość analityk branży.
Dodaje, że Impexmetal, przy sprzyjającej koniunkturze, mógłby niebawem zostać posiadaczem grubo ponad 30-proc. pakietu akcji Kęt, wydając ponad 100 mln zł.
— Z punktu widzenia interesu Kęt nie widzę sensu w przejęciu ich przez Impexmetal, którego być może nawet nie stać na przeprowadzenie transakcji. Fundusze inwestycyjne zaangażowane w Kęty będą chciały uzyskać minimum 60 zł za jedną akcję, podobnie jak Skarb Państwa, co oznacza, że za 30-proc. pakiet udziałów spółki trzeba zapłacić 180 mln zł — twierdzi Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao SA.
Ewentualne przejęcie Kęt przez Impexmetal byłoby bardziej na rękę tej ostatniej spółce, która stawia na produkcję aluminium i miedzi. Z kolei Kęty koncentrują się (realizacja programu na lata 1999-2001) na segmencie opakowań giętkich (20 proc. rynku), wyrobach wyciskanych i ciągnionych (50 proc. rynku) oraz systemów aluminiowych (40 proc. rynku).
— Z punktu widzenia strategii budowania wartości dodanej, z Impexmetalem nie byłoby nam po drodze — twierdzi Michał Malina, dyrektor ds. finansowych ZML Kęty.
Koniec ze stalą
Impexmetal zajęty jest teraz wychodzeniem z sektora stalowego, sprzedażą Huty Zawiercie oraz Silesii, od której kupna odstąpiła ostatnio firma Code. Uzyskane pieniądze mogą zostać zainwestowane w przetwórstwo miedzi. Być może jeszcze w tym roku wyjaśni się sprawa sprzedaży 30-proc. pakietu akcji Impexmetalu, będącego w posiadaniu MSP. Do zakupu akcji spółki przymierza się Nomura, która ma ponad 15 proc. jej akcji.



