Przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), według których objęte są nim wszelkie świadczenia dla pracownika — nawet te, które może on otrzymać tylko potencjalnie — są niezgodne z art. 2 oraz art. 217 konstytucji — stwierdza Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

I złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie stwierdzenia niezgodności tych regulacji z ustawą zasadniczą. Chodzi o świadczenia, które dodatkowo są ściśle związane z działalnością gospodarczą prowadzoną przez pracodawcę i których wartości nie da się obliczyć w zgodzie z metodologią wskazaną w ustawie.
Jak wskazuje Lewiatan, do powszechnych świadczeń, które budzą najwięcej, kontrowersji podatkowych należą: spotkania integracyjne, polisy odpowiedzialności cywilnej związanej z podejmowaniem decyzji o wysokim stopniu ryzyka (np. dla członków zarządów i rad nadzorczych czy innych grup pracowników), polisy na życie dla pracowników oraz zapewnianie pracownikom dojazdu do pracy zorganizowanym zbiorowym transportem.
Według organizacji, płatnicy często stają przed problemem — czy pomniejszyć przychód pracowników o dodatkową kwotę odprowadzonej zaliczki, narażając się przy tym na spór z pracownikami o bezpodstawne zaniżenie wynagrodzenia, w sytuacji gdyby okazało się, że taka zaliczka została pobrana nienależnie? Czy też nie pobierać zaliczki i narażać się na spór z organami podatkowymi, gdyby okazało się, że takie świadczenie stanowi jednak podstawę do wykazania przychodu?
Przychód, czyli co
Zarzuty konfederacji dotyczą m.in. porównania art. 12 ust. 1 ustawy o PIT, według którego za przychody ze stosunku pracy uważa się także wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych z art. 11 ust. 1, gdzie jest mowa, że przychodami są otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń.
W ocenie PKPP Lewiatan z tego płynie jasny wniosek: świadczenie — aby stanowiło przychód podatkowy — musi zostać otrzymane, w przeciwieństwie do pieniędzy lub wartości pieniężnych, które mogą zostać albo otrzymane, albo pozostawione do dyspozycji. Aby otrzymać świadczenie, pracownik musi np. przyjść na spotkanie pracownicze.
Taka interpretacja jest zgodna z art. 2 i art. 217 Konstytucji RP, bo pozwala jednoznacznie i precyzyjnie określić zakres opodatkowania. Ale takie rozumienie przepisów zostało odrzucone przez organy podatkowe, które utożsamiają pojęcie „otrzymanie” z „możliwością otrzymania” danego świadczenia, co w konsekwencjipowoduje rozszerzenie obowiązku podatkowego poza ramy określone w ustawie.
Wątpliwa podstawa
Według konfederacji niekonstytucyjne jest także określenie podstawy opodatkowania. Zobowiązanie podatkowe musi być skonkretyzowane, na co wskazuje ordynacja podatkowa, czyli ściśle określona musi być kwota podlegająca PIT, jako czynnik determinujący wysokość podatku. Według ustawy, wartość świadczeń pracowniczych zasadniczo należy ustalać według cen zakupu. Przedmiotem świadczeń są w większości usługi zakupione. Nie można zatem przyjąć, że podstawą opodatkowania jest samo prawo do ich otrzymania.
Świadczenie — aby stanowiło przychód podatkowy — musi zostać otrzymane, w przeciwieństwie do pieniędzy lub wartości pieniężnych, które mogą zostać albo otrzymane, albo pozostawione do dyspozycji.